OFE do komisji
Wtorek, 3 grudnia 2013 (19:57)Sejm dalej będzie się zajmował rządowym projektem zmian w OFE. Odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu chciał Twój Ruch i Solidarna Polska, ale większość posłów nie poparła tego pomysłu. Projekt trafi do sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu zagłosowało 49 posłów, przeciwko było 257, 115 wstrzymało się od głosu. Posłowie skierowali projekt do Komisji Finansów Publicznych, która ma rozpatrzyć projekt jeszcze w czasie tego posiedzenia Sejmu.
Wcześniej w Sejmie odbyła się debata nad projektem, w którym rząd proponuje m.in., by obligacje Skarbu Państwa posiadane przez otwarte fundusze emerytalne przenieść do ZUS. Projekt zakłada też, że OFE nie będą mogły inwestować w obligacje skarbowe oraz w instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa. Natomiast ubezpieczeni będący członkiem OFE będą decydować, czy chcą, aby ich składki były odprowadzane do OFE, czy na subkonto w ZUS. Od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 r. każdy członek OFE będzie mógł złożyć w ZUS oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE.
W czasie debaty minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że państwo jest gwarantem świadczeń emerytalnych. Opozycja skrytykowała projekt, twierdząc, że szkodzi on gospodarce i zadłuża przyszłe pokolenia.
– PiS nie przyłoży ręki do dalszego zadłużania Polaków – zapowiedziała wiceprezes tej partii Beata Szydło podczas sejmowej debaty dotyczącej zmian w systemie emerytalnym. Zapowiedziała też, że podczas prac nad projektem w komisji sejmowej PiS złoży wniosek o wysłuchanie publiczne w tej sprawie. – Każdy Polak ma prawo do wypowiedzenia się na temat przyszłości swojej emerytury – mówiła.
Poseł PiS stwierdziła, że rządowy projekt dotyczący zmian w otwartych funduszach emerytalnych to rozmontowywanie systemu emerytalnego, a proponowane zmiany wcale nie są podyktowane troską o emerytów, ale problemami budżetu. – Przez wiele miesięcy Polacy byli zapewniani o sukcesie finansowym Polski. Jaki mamy dziś efekt? Zadłużenie sięgające prawie biliona złotych, przekroczone progi ostrożnościowe, rosnący deficyt i załamanie się budżetu – wymieniała.
Odniosła się też do szybkiego tempa prac nad zmianami w parlamencie. – Cztery dni potrzebuje Donald Tusk i jego ekipa, żeby złupić oszczędności Polaków z funduszy emerytalnych. W ciągu czterech dni ma się rozstrzygnąć przyszłość Polaków – mówiła.
Poseł Patryk Jaki przemawiający w imieniu Solidarnej Polski powiedział: „W życiu nie myślałem, że z tej mównicy sejmowej będę bronił przed Platformą Obywatelską wolnego rynku”. – Ale dzisiaj stanęliśmy w takiej sytuacji, że trzeba o tym mówić głośno – podkreślił polityk.
Poseł SP wyjaśnił, na czym polega jego zdaniem wybór pomiędzy ZUS a OFE. – Z jednej strony mamy ZUS, czyli wirtualny zapis mówiący: kiedyś dostaniecie pieniądze. A z drugiej strony mamy środki pompowane w rynek kapitałowy, który jest dźwignią dla wielu polskich firm i jednocześnie dla całej polskiej gospodarki – powiedział.
Jego zdaniem, nieuczciwe ze strony rządu jest nazywanie działań OFE „oszustwem” i jednocześnie nieprzypominanie o tym, że OFE to siła polskiej giełdy.
W ocenie posła SP, rządowy projekt obniża wiarygodność polskiego państwa na świecie, a także osłabia polski rynek kapitałowy, bo zabiera środki polskim firmom.
IK, PAP