• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Fiasko w ukraińskim parlamencie

Wtorek, 3 grudnia 2013 (14:33)

Parlament Ukrainy nie przyjął rezolucji o wotum nieufności dla rządu premiera Mykoły Azarowa. Szef rządu opuścił salę, żegnając się z deputowanymi krótkim „na razie”. Opozycja podeszła do trybuny, by ją zablokować, ale przewodniczący przerwał obrady.

Po informacji o porażce głosowania zgromadzony przed Radą Najwyższą i przysłuchujący się debacie tłum ruszył w kierunku administracji prezydenta Wiktora Janukowycza. Prezydenta nie ma dzisiaj w kraju, gdyż udał się z wizytą do Chin.

– Idziemy do administracji prezydenckiej domagać się rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych – ogłosił jeden z liderów opozycji Arsenij Jaceniuk.

Wcześniej, jeszcze podczas debaty, podczas której opozycja zarzuciła rządowi użycie siły wobec demonstrantów i „bicie dzieci”, Azarow przeprosił za działania milicji i obiecał, że winni zostaną ukarani.

– W imieniu rządu chcę przeprosić za działania naszej milicji na Majdanie Niepodległości. Rząd i prezydent głęboko żałują, że do tego doszło – powiedział.

Azarow nie zgodził się z twierdzeniem opozycji, że milicja biła dzieci – jak na Ukrainie często nazywa się studentów. Premier z oburzeniem komentował zajęcie przez zwolenników opozycji budynków państwowych, nazywając to działaniem przeciwko państwu.

Odrzucił także oskarżenia opozycji, że władze sprzedały Ukrainę Rosji. – Kto podpisał z Rosją umowy gazowe, które doprowadziły finanse państwa do ruiny? – pytał, czyniąc w ten sposób aluzję do gabinetu byłej premier Julii Tymoszenko.

Azarow ogłosił też, że Unia Europejska zgodziła się wrócić do rozmów o pomocy finansowej dla Ukrainy. Wsparcie to pozwoliłoby wesprzeć nękaną kryzysem gospodarkę kraju.

– Wczoraj w mojej obecności prezydent Ukrainy przeprowadził długą rozmowę z szefem Komisji Europejskiej José Manuelem Barroso. Ustaliliśmy, że przedłużymy rozmowy o warunkach zawarcia umowy stowarzyszeniowej i strefie wolnego handlu z UE. I Komisja, i Unia Europejska zgadzają się rozpatrzyć kwestię zadośćuczynienia finansowego dla Ukrainy – oświadczył.

Azarow przemawiał po rosyjsku, co wywołało oburzenie opozycji. Gdy tylko zaczął mówić, deputowani zaczęli krzyczeć: „Ukraiński, ukraiński!”, domagając się, by przeszedł na język państwowy. Zdenerwowany szef rządu pod koniec swojego wystąpienia zaczął uderzać pięścią w stół. Kiedy próbował uspokoić krzyczących deputowanych, zaczęli skandować słowo „dymisja”, zagłuszając go.

MM, PAP