Z powstańczym herbem
Wtorek, 3 grudnia 2013 (14:31)Powstanie Styczniowe rozpoczęło się na plebanii kościoła św. Aleksandra w Warszawie. Decyzja zapadła w mieszkaniu ks. Karola Mikoszewskiego, członka Rządu Narodowego i wikariusza tej parafii. Wydarzeniom tym poświęcony będzie koncert, który odbędzie się w niedzielę, 8 grudnia, w kościele św. Aleksandra.
Będzie to jedno z wydarzeń artystycznych zamykających ogólnopolski projekt autorski Roberta Grudnia „Każdemu marzy się wolność”.
Kapłan, który był jedną z osób stojących na czele tajnego państwa polskiego lat 1862-1863, pochodził z majętnej ziemiańskiej rodziny. Już jako młody człowiek interesował się problemami najuboższych. Później stał się społecznikiem, niosącym wsparcie zarówno ubogim w kraju, jak i tym, którzy już po powstaniu znaleźli się na emigracji. Jako ksiądz zajmował się najtrudniejszą służbą, czyli duszpasterstwem trzeźwościowym w warszawskich środowiskach robotniczych. Był oddanym patriotą, o poglądach przez jego współczesnych uważanych za radykalne. Chciał wolnej Polski, bez pańszczyzny, analfabetyzmu i ubóstwa. Silnie zaangażował się w przygotowanie powstania – redagował tajne pismo „Głos Kapłana Polskiego”, głosił patriotyczne kazania, za co trafił do więzienia, aktywnie uczestniczył w ruchu konspiracyjnym.
Był w pierwszym i jedynym kapłanem w składzie Rządu Narodowego; to właśnie w jego mieszkaniu zapadła decyzja o podjęciu walki i wyznaczono jej datę na noc z 22 na 23 stycznia. Tu przez pierwsze dni walki znajdowało się centrum władzy powstańczej. Ksiądz Karol Mikoszewski, czyli konspiracyjny „Sykstus”, w czasie walki powstańczej był żywym symbolem duchowieństwa, które odważnie stanęło po stronie walczących za wiarę, wolność i tożsamość narodową.
Księża głosili patriotyczne kazania, organizowali żywność i odzież dla powstańców, dzielili trudy walki, towarzysząc oddziałom jako kapelani. Wielu zginęło, trafiło do więzień lub na zesłanie. Ten los podzielił nawet ks. abp Zygmunt Feliński, metropolita warszawski, dziś wyniesiony na ołtarze. Im wszystkim dedykowany jest jeden z ostatnich koncertów ogólnopolskiego projektu autorskiego „Każdemu marzy się wolność”, honorującego 150. rocznicę Powstania Styczniowego. W niedzielę, 8 grudnia, o godzinie 17.00 w kościele św. Aleksandra w Warszawie pieśni sakralne zaśpiewa Ewa Uryga, jedna z najsłynniejszych polskich wokalistek. Na organach będzie jej towarzyszył Robert Grudzień, znany muzyk, kompozytor, solista Filharmonii Lubelskiej, autor projektu „Każdemu marzy się wolność”. Komentarz historyczny – Anna Drela, dziennikarz i historyk. – Wciąż tak niewiele wiemy o Powstaniu Styczniowym. Wiele jest faktów pojawiających się w naukowych pracach specjalistów, a które powinny być w podręcznikach szkolnych. Do takich należy miejsce, gdzie zapadła decyzja o podjęciu walki, czyli plebania kościoła św. Aleksandra. Tak liczny udział duchowieństwa w powstaniu to także zbyt mało znane wydarzenia – zauważa Robert Grudzień.
Projekt „Każdemu marzy się wolność” to jedyna autorska inicjatywa, która imprezami artystycznymi objęła niemal cały kraj. Od stycznia odbyło się ponad sto imprez – koncertów, promocji książek, wystaw, prelekcji, rajdów pieszych i rowerowych, upamiętniających bohaterów Powstania Styczniowego. W projekcie wzięły udział gwiazdy scen polskich i zagranicznych, jak: Małgorzata Walewska, Alicja Węgorzewska, Ewa Uryga, Bogusław Morka, Jerzy Zelnik, Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Zamachowski, Halina Łabonarska, Anna Romantowska, Grażyna Barszczewska, oraz wybitni artyści młodego pokolenia. Latem prezentowana była prestiżowa wystawa „Gorzka chwała – Powstanie 1863”. Na potrzeby projektu prowadzone były badania archiwalne, ustawiono kamień – pomnik honorujący powstańców z okolic Puław, wśród których był Adam Chmielowski, późniejszy św. Brat Albert. Uroczysty finał odbędzie się 9 grudnia w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Początek koncertu o godz. 18.30.
Kamila Wrzesińska