Obudź się, Polsko!
Wtorek, 3 grudnia 2013 (02:08)Jak zawsze kazanie ks. bp. Józefa Zawitkowskiego poruszyło jego odbiorców. Jak zwykle wywołało falę komentarzy. Niektóre z mediów donosiły o ostrych słowach księdza biskupa, przypominając, że padły one na uroczystościach z okazji rocznicy powstania Radia Maryja. Istotnie, w kazaniu znalazły się słowa jasnej i jednoznacznej oceny sytuacji dobra wspólnego, jakim jest Rzeczpospolita.
Szczególne miejsce w kazaniu ks. bp. Zawitkowskiego zajęli sami duchowni. Niewątpliwie czas chaosu postmodernistycznego, czas mylenia spraw ważnych i błahych, spraw prawdziwych i fałszywych podawanych w mediach mogą wywołać w gronie samych duchownych dezorientację. Stąd i do kapłanów, i do biskupów skierował wezwanie „Obudźcie się”. Przecież Naród potrzebuje silnych i mądrych pasterzy, którzy go poprowadzą.
Takich, którzy kiedy trzeba, powiedzą „non possumus! Ksiądz biskup jednocześnie z bólem zwraca uwagę na tych spośród nas, którzy sami stają się częścią owej dezorientacji moralnej. To duchowni, którzy włączają się w swoisty mainstream ”postępu„ i ”nowoczesności„, czyli prymatu własnej oryginalności ponad prawdą, własnej popularności medialnej ponad miłością Kościoła. ”Takie telewizyjne monstrum, co ujada na arcybiskupa„, taki ”synuś wyświęcony„, kiedyś mówił kazania, a teraz kłamie. Mocne słowa.
Z tym wiąże się inny ważny temat kazania ks. bp. Zawitkowskiego dotyczący również płaszczyzny sumienia. Chodzi o ataki na kapłanów, na Kościół. Choć sformułowanie ”atak na Kościół„ zostało przez samych atakujących zbanalizowane i wykpione, to rzeczywistość bezpardonowej, a zarazem wyrafinowanej walki trwa. ”Lustracja wam się nie udała. Może Wam się uda pedofilia? Zobaczymy„ – mówił ksiądz biskup. W dobie nadużyć lustracyjnych wydobywano niedawno wątpliwe, a nade wszystko nieliczne przykłady uległości złu, które w niczym nie zaciemniają prawdy, że Kościół był jedyną instytucją niepodległą systemowi komunistycznemu i stał się Kościołem męczenników.
Dziś Kościół, który jako jedyny uczy osobowej miłości większej niż doznanie seksualne, który głosi, że przyszłość świata idzie przez rodzinę, namolnie prezentowany jest jako instytucja dewiantów. Nieliczne, nie zawsze sprawdzone informacje o popełnionych lub jedynie domniemanych nadużyciach duchownych są eksponowane po kilka razy dziennie we wszystkich mediach, tzw. publicznych i komercyjnych. To krzywdzi tysiące księży pracujących uczciwie.
Ksiądz biskup przypomniał wyraźnie, że Kościół nie głosi dogmatu o bezgrzeszności swoich członków, w tym kapłanów, biskupów, zakonników czy zakonnic, ale ma świadomość bycia świętym Kościołem grzesznych ludzi. Kryterium walki ze złem nie jest tu wszakże brane z prymitywnych metod manipulowania społeczeństwem. Tym kryterium walki ze złem jest nawrócenie i pokuta. W realiach polskich zamiast sądu mamy do czynienia coraz częściej z medialnym samosądem, z uchylaniem zasady domniemania niewinności.
Zatem kazanie ks. bp. Zawitkowskiego jest pasterskim apelem o przebudzenie skierowanym do różnych grup w Polsce, ale szczególnie do ludzi umysłu i sumienia. Czy może w tej grupie zabraknąć nas, kapłanów?
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr