Chcą dymisji rządu Azarowa
Poniedziałek, 2 grudnia 2013 (15:36)Ukraiński parlament rozpatrzy wniosek opozycji o dymisję rządu premiera Mykoły Azarowa – oświadczył przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Rybak. Polityk skrytykował użycie siły przez milicję i zaapelował o ukaranie winnych zajść.
Rybak zapowiedział, że debata nad wnioskiem o zmianę rządu odbędzie się we wtorek. – Przedstawię ten wniosek do rozpatrzenia Radzie Najwyższej – poinformował.
Przewodniczący parlamentu uważa, że odpowiedzialnych za użycie siły wobec demonstrantów należy ukarać. – Potępiamy pobicie ludzi na Majdanie (placu Niepodległości w Kijowie); wszyscy, którzy to zrobili, powinni zostać ukarani – zaznaczył.
Według opozycji w niedzielnej akcji w Kijowie, na której domagano się podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE oraz dymisji władz odmawiających przystąpienia do tego porozumienia, uczestniczyło 800 tys. osób. Media, które to relacjonowały, mówiły o 200 tysiącach, jednak niektóre stacje telewizyjne podawały, że demonstracje zgromadziły 500 tysięcy ludzi.
– Wczoraj na Majdanie Niepodległości było 800 tysięcy ludzi – oświadczył były szef ukraińskiego MSW Jurij Łucenko, który jest członkiem sztabu kierującego protestami. Ukraińskie władze w ogóle nie podają liczby protestujących.
Łucenko wystąpił przed południem na Majdanie, dokąd obecnie znowu schodzą się ludzie. Polityk zaapelował o przyłączanie się do protestu opozycji i ocenił, że znacząco różnią się one od wydarzeń pomarańczowej rewolucji 2004 roku.
MM, PAP