• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Chcą dymisji rządu Azarowa

Poniedziałek, 2 grudnia 2013 (15:36)

Ukraiński parlament rozpatrzy wniosek opozycji o dymisję rządu premiera Mykoły Azarowa – oświadczył przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Rybak. Polityk skrytykował użycie siły przez milicję i zaapelował o ukaranie winnych zajść.

Rybak zapowiedział, że debata nad wnioskiem o zmianę rządu odbędzie się we wtorek. – Przedstawię ten wniosek do rozpatrzenia Radzie Najwyższej – poinformował.

Przewodniczący parlamentu uważa, że odpowiedzialnych za użycie siły wobec demonstrantów należy ukarać. – Potępiamy pobicie ludzi na Majdanie (placu Niepodległości w Kijowie); wszyscy, którzy to zrobili, powinni zostać ukarani – zaznaczył.

Według opozycji w niedzielnej akcji w Kijowie, na której domagano się podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE oraz dymisji władz odmawiających przystąpienia do tego porozumienia, uczestniczyło 800 tys. osób. Media, które to relacjonowały, mówiły o 200 tysiącach, jednak niektóre stacje telewizyjne podawały, że demonstracje zgromadziły 500 tysięcy ludzi.

– Wczoraj na Majdanie Niepodległości było 800 tysięcy ludzi – oświadczył były szef ukraińskiego MSW Jurij Łucenko, który jest członkiem sztabu kierującego protestami. Ukraińskie władze w ogóle nie podają liczby protestujących.

Łucenko wystąpił przed południem na Majdanie, dokąd obecnie znowu schodzą się ludzie. Polityk zaapelował o przyłączanie się do protestu opozycji i ocenił, że znacząco różnią się one od wydarzeń pomarańczowej rewolucji 2004 roku.

MM, PAP