Nie wyobrażam sobie życia bez Radia Maryja
Poniedziałek, 2 grudnia 2013 (09:03)Z Franciszkiem Gardyaszem z Rodziny Radia Maryja w New Jersey (USA) rozmawia Katarzyna Cegielska
Co skłoniło Pana do ufundowania dla budującej się świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i bł. Jana Pawła II piątej stacji Drogi Krzyżowej – Szymon pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi, gdzie Szymona odzwierciedla postać Jana Pawła II?
– Nie trzeba było nad tym wiele myśleć, tylko powiedzieć „tak”. Cieszę się, że jestem jednym z wielu, którzy mogli zrobić coś dla Ojca Świętego Jana Pawła II. Rozmawialiśmy kiedyś z panem inżynierem Andrzejem Ryczkiem o koncepcji Drogi Krzyżowej do świątyni w Toruniu. Projektant zastanawiał się wtedy nad techniką, w jakiej ma być ona wykonana – czy jako obraz na płótnie, czy w innej formie. Uznał, że ma to być bardzo trwały materiał i zdecydował, że trzeba zrobić taką stację, by zobaczyli ją inni i ufundowali kolejne. Powiedziałem wtedy, że ufunduję stację zaprojektowaną przez inżyniera Ryczka. I tak się zaczęło. Potem zrobili to nasi przyjaciele, następnie mój kolega i tak stacje zaczęły się rozchodzić. A artysta mógł się zabrać do pracy. Jeden kolega nie zdążył ofiarować pieniędzy na stację, to ufundował ołtarz.
Czym dla Pańskiej rodziny żyjącej na obczyźnie jest Radio Maryja?
– Radio Maryja jest dla nas wszystkim. Słuchamy go codziennie, bo mówi prawdę. Rano najpierw włączamy radio – zaczynamy od Różańca i „Aktualności dnia”, potem oglądamy Telewizję Trwam. Nie wyobrażamy sobie życia bez tych mediów. To jest źródło wszystkiego, co się dzieje w Polsce i na świecie. Mamy tu informacje, modlitwę, są bardzo ciekawe audycje nocne. Słuchanie Radia Maryja nie męczy, jest źródłem dobrych i prawdziwych informacji. Nie wyobrażam sobie życia bez Radia Maryja.
Co Pan robi, by szerzyć wśród amerykańskiej Polonii Radio Maryja?
– Wszystkim znajomym, i nie tylko, przekazuję informacje zasłyszane w Radiu Maryja. Wielu aż oczy otwiera ze zdumienia, bo słuchając komercyjnych mediów, nie mają nawet pojęcia o tym, co tak naprawdę dzieje się w świecie i w Polsce. Wśród Polonii Radio Maryja szerzy się powoli, ale jak ktoś już zacznie słuchać, to wyłącza wszystkie inne stacje, tak jak stało się to w naszym domu. Moi przyjaciele, którzy nie mają czasu na słuchanie Radia, bo dużo pracują, uczą się od nas. Mam kilku kolegów, którzy otrzymali dekodery w prezencie. Są dzisiaj bardzo wdzięczni i teraz są wiernymi słuchaczami.
Na polonijnych spotkaniach zawsze ma Pan emblemat Radia Maryja lub Telewizji Trwam.
– Kiedy jesteśmy na spotkaniu w Amerykańskiej Częstochowie, pod Pomnikiem Katyńskim w New Jersey, na paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku czy na spotkaniach z gośćmi z Polski, bierzemy emblematy Radia Maryja i Telewizji Trwam. Tego nie można rozłączyć, to jest ściśle powiązane. Radio Maryja to Polska. Teraz jesteśmy blisko związani z panem Andrzejem Ryczkiem i śledzimy budowę kościoła na bieżąco.