Rodzina świętuje w Toruniu
Sobota, 30 listopada 2013 (13:33)Tradycyjnie organizatorzy obchodów rocznicy powstania Radia Maryja pamiętali, by jak najlepiej przyjąć swoich gości. Rodzina Radia Maryja może tu czuć się jak u siebie.
Dla rzeszy pielgrzymów przygotowane zostały ogromne namioty, w których każdy znajdzie coś dobrego dla siebie...
Dzięki ustawionym w nich telebimach pielgrzymi mogą uczestniczyć w wydarzeniach, jakie odbywają się wewnątrz toruńskiego sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Ponadto dzięki Telewizji Trwam mają możliwość łączenia się z siedzibą Radia Maryja oraz Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej, które są licznie odwiedzane przez kolejne grupy pielgrzymów.
W jednym z namiotów znajdują się stoiska, na których pątnicy mogą zakupić dobre książki czy płyty CD. Swoją publikację podpisuje m.in. o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR. Jest także możliwość nabycia książki autorstwa tragicznie zmarłego prof. Józefa Szaniawskiego, którą podpisuje jego syn Filip Frąckowiak.
Wśród stoisk znajduje się także takie, gdzie każdy bezpłatnie otrzyma m.in. najnowszy numer „Naszego Dziennika” oraz wiele materiałów promocyjnych. Osoby podchodzące do stoiska mają także okazję porozmawiać z pracownikami „Naszego Dziennika”.
Wśród nich jest Wojciech Wyziński, specjalista do spraw promocji, który w rozmowie z nami podkreślił, że każda z osób odwiedzających stoisko jest bardzo życzliwa i serdeczna.
– Wiele osób podchodzi, by podziękować i pozdrowić nas. Inni pytają m.in. o sposób prenumeraty „Naszego Dziennika” czy też możliwość nawiązania z nami współpracy. Pielgrzymi dziękują nam za obecność na uroczystościach i codzienną pracę – podkreślił Wojciech Wyziński.
Będąc w grodzie Kopernika, nie może wyjechać stąd bez tradycyjnych toruńskich pierników. Również i one są dostępne na kilku stoiskach, a kolejki po te smakołyki są bardzo długie. W kolejnym namiocie otrzymamy ciepły posiłek i herbatę. Mimo chłodu listopadowej soboty atmosfera wśród pątników jest niezwykle radosna. Chętnie zatrzymują się na rozmowę, pozdrawiają się serdecznie. Ta rodzinna więź i wzajemna serdeczność są widoczne na każdym kroku.
Izabela Kozłowska, Toruń