Radio Maryja głosi światu Dobrą Nowinę
Sobota, 30 listopada 2013 (11:45)Z o. Januszem Dyrkiem CSsR posługującym w Radiu Maryja rozmawia Izabela Kozłowska
Z okazji dziś obchodzonej 22. rocznicy powstania Radia Maryja chciałabym na wstępie naszej rozmowy przekazać na Ojca ręce serdeczne życzenia. Dzisiejsze święto to szczególny czas nie tylko dla Rodziny Radia Maryja, ale także i ojców, którzy posługują w nim...
– Dla nas wszystkich rocznica powstania Radia Maryja jest czasem wyjątkowym. Wśród nas są ojcowie posługujący w Radiu Maryja od wielu, wielu lat. Są też tacy, którzy niedawno dołączyli do naszego zespołu. Przy okazji rocznicy każdy z nas uświadamia sobie, co oznacza kolejny rok istnienia Radia Maryja. Uroczystości rocznicowe przeżywamy tak, jak w każdej rodzinie świętuje się urodziny biskich i ważnych dla nas osób – wspólnie radując się swoją obecnością. Najważniejsze jest jednak to, że w każdą rocznicę jest z nami wspólnota, dla której codziennie posługujemy, czyli Rodzina Radia Maryja. Mimo wielu obowiązków, jakie każdego dnia musimy wypełniać, nie zapominamy, dla kogo to czynimy.
Razem z tymi wszystkimi ludźmi tworzymy wspólnotę, która wzajemnie siebie potrzebuje i umacnia się. Dzięki Rodzinie Radia Maryja także wzrastamy. Nie zapominamy, że Radio Maryja jest dziełem powstałym, by głosić światu Dobrą Nowinę. Dlatego też nasze wspólne świętowanie odbywa się w atmosferze modlitwy. Podczas Eucharystii dziękujemy Panu Bogu za kolejny rok istnienia Radia Maryja i jednocześnie polecamy się opiece Matki Bożej.
Jaki był ten miniony rok dla Radia Maryja...
– Dobrze jest dziękować za wszystko, co wydarzyło się w minionym roku. W tej refleksji wspominamy wszystkie chwile, jakie przeżyliśmy. Ostatni rok naznaczony był pokojową walką przeciwko dyskryminacji katolików i o wolność mediów katolickich w Polsce. Był to rok batalii o miejsce w cyfrowej przestrzeni medialnej dla Telewizji Trwam i dalej obserwujemy, jak jest ona blokowana na MUX-1. Podsumowując ostatnie dwanaście miesięcy, należy zwrócić uwagę na wysiłek, jaki o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja, włożył w tę nieustanną walkę o miejsce na cyfrowym multipleksie dla Telewizji Trwam. Przypomnę też liczne manifestacje w obronie Telewizji Trwam, które przeszły ulicami setek polskich miast. W czasie tegorocznej rocznicy pragniemy dziękować Panu Bogu za te siły do walki, a jednocześnie będziemy prosić, by w końcu zaprzestano dyskryminacji katolików i ich mediów.
Z czego wynika to nieustanne atakowanie Radia Maryja i Telewizji Trwam przez niektóre środowiska?
– Radio Maryja, Telewizja Trwam są mediami pełniącymi bardzo istotną rolę na arenie medialnej w Polsce. Gdyby ich rola była błaha, wówczas nie byłoby ataków, obrażania oraz trudności. Radio Maryja nie jest medium, które przemilcza prawdę, lecz na nią wskazuje. Nie jest to radio głoszące treści narzucone m.in. przez władze. Za niezależność i wolność Radio Maryja płaci wysoką cenę, jaką są liczne ataki czy próby zablokowania.
Korzystając z okazji, zapytam jeszcze o początki Ojca posługi w Radiu Maryja... Jakie one były?
– Do Torunia przyjechałem pod koniec czerwca 2001 roku. Nie był to mój pierwszy kontakt z Radiem Maryja, bowiem jako kleryk odbywałem w nim praktyki studenckie. Jednak te pierwsze dni mojej posługi były niezwykle ciekawym czasem. Pojawiły się pewnego rodzaju obawy, ale i wiele radości. Uczyłem się pracy w radiu, stopniowo zgłębiałem jej specyfikę. Wiedziałem też, że muszę uczyć się od innych i przypatrywać się ich pracy. Przede wszystkim jednak przez cały czas musiałem pamiętać, iż modlę się i mówię do konkretnych osób. Ta świadomość dodawała mi nie tylko chęci, ale też ułatwiła ten początek. I tak oto wszystko się zaczęło i jestem wdzięczny, że trwa do dziś.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska