• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Romney zabiega o głosy Polonii

Wtorek, 31 lipca 2012 (10:39)

Mitt Romney wybrał Polskę nieprzypadkowo. Będzie tu zabiegał o głosy Amerykanów polskiego pochodzenia, ale też Amerykanów pochodzących z Europy Środkowo – Wschodniej.

-Powinniśmy traktować tę wizytę poważnie, ponieważ poważny polityk amerykański poważnie potraktował niepoważną antyamerykańską politykę tego rządu – powiedział dr Witold Waszczykowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, który był gościem programu „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Wyjaśnił m.in. dlaczego Romney nieprzypadkowo wybrał właśnie nasz kraj. - Nie wybrał Polski, ponieważ jest szczęśliwą zieloną wyspą i nie ze względu na to, że zachłysnął się polityką zagraniczną ministra Radosława Sikorskiego, który jeszcze niedawno na szczycie w Chicago mówił, że nie będzie płakał po tarczy antyrakietowej. Polska została wybrana jako duży kraj w tej części Europy, jako kraj obozu, któremu udało się dość przyzwoicie przejść transformację demokratyczną, ustrojową, gospodarczą, jako kraj katolicki, bo tak jesteśmy postrzegani ciągle na świecie – mówił. Mimo iż Mitt Romney nie jest katolikiem, zależy mu na głosach chrześcijan, jest to kandydat, który mocno odnosi się do wiary. - Tę podróż należy traktować w tym właśnie aspekcie – podsumował gość "Polskiego punktu widzenia" dodając, że Romney przyjeżdżając do Polski apeluje w ten sposób o głosy Amerykanów polskiego pochodzenia.

W opinii dr. Waszczykowskiego stosunki polsko – amerykańskie powinny być ważne i powinny być pielęgnowane, gdyż Stany Zjednoczone to jedyny nasz sojusznik w NATO, który jest gotowy więcej miejsca poświęcić problemom Europy Środkowej. – Romney jest więc pewną iskierką nadziei, że te negatywne trendy polityki amerykańskiej wobec  naszego obszaru, bo nie tylko chodzi tu o Polskę, ale całego obszaru Europy Środkowej mogły być powstrzymane. On zapowiada powrót do współpracy – stwierdził.

Dr Waszczykowski podkreślił, że Mitt Romney to lepszy kandydat na prezydenta od Baracka Obamy, także dla Polski. W jego opinii szanse Romneya w wyborach prezydenckich to 50/50. - Jego szanse rosną, jeśli brać pod uwagę fakt, iż Barack Obama, jak na urzędującego prezydenta, nieznacznie prowadzi w sondażach - ocenił.

Marta Milczarska