• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Fenomen na skalę światową

Sobota, 30 listopada 2013 (10:58)

Z Ryszardem Mrozem, aktorem filmowym i teatralnym, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Radio Maryja obchodzi w tym roku 22. rocznicę istnienia. Od wielu lat jest Pan związany z tą katolicką rozgłośnią. Czym Radio Maryja jest dla Pana?

– Radio Maryja to dla mnie przede wszystkim wiarygodne źródło informacji. Po drugie, ta rozgłośnia związana jest nieodłącznie z patriotyczną tożsamością Narodu, który od jakiegoś czasu usiłuje się a to wyprowadzić za granicę, a to „wymienić”, zaś w Polsce na pewno wymieszać z innymi narodowościami. Próbuje się zrobić z Narodu społeczeństwo wielokulturowe, bez tożsamości. Samemu sobie obce. Radio Maryja przywołuje tradycje narodowe, przypomina o korzeniach kulturowych naszej Ojczyzny. Po prostu daje nam wszystkim słuchaczom patriotyczne oparcie. Kolejną sprawą bardzo ważną, o którą nieustannie walczy Radio Maryja, jest obrona godności Narodu. Z poczuciem godności Narodu ostatnio nie jest najlepiej, a z obroną honoru państwa – też nie jest dobrze. A Radio Maryja przypomina, że to są wartości podstawowe. I to gwarantuje komfort słuchania tego właśnie polskiego radia.

Jak z perspektywy tych dwudziestu dwóch lat ocenia Pan Radio Maryja na rynku medialnym w Polsce?

– Mam w pamięci początki starań o zaistnienie tego radia. Przede wszystkim spotkania z politykami, których namawiałem do wsparcia Radia Maryja. Niestety, w owym czasie starania te spotkały się z wielkim oporem. Na szczęście teraz to się zmieniło. Widzimy, ile osób aktywnie angażuje się w obronę tej katolickiej stacji i ile osób ze świata polityki broni Radia Maryja i Telewizji Trwam. To bardzo ważne, gdyż wszystko w Polsce jest w jakimś sensie polityczne i to poparcie jest bardzo cenne. Dla bardzo wielu polityków, samorządowców, ale też zwykłych obywateli Radio Maryja jest jedynym miejscem, gdzie mogą się spokojnie wypowiedzieć. Gdyby nie ta rozgłośnia, wiele osób, inicjatyw zostałoby zupełnie przemilczanych.

Co więcej, środowisko Radia Maryja i Telewizji Trwam to przede wszystkim rzetelne dziennikarstwo. Ci dziennikarze nie są sforą, która ma albo „ujadać”, albo się „łasić” wedle woli „pana”. Dziennikarzy Radia Maryja i Telewizji Trwam wyróżnia rzetelność w podejściu do rzeczywistości. Nie są funkcjonariuszami. Gdyby nie ta katolicka rozgłośnia – bylibyśmy bardzo ubodzy w prawdę i w wiedzę.

Radio Maryja przez te wszystkie lata pokazywało, jak walczyć o prawa najsłabszych, ale także o prawa dla katolików i ich mediów. Niejako stało się – także przy okazji batalii o miejsce na cyfrowym multipleksie dla Telewizji Trwam – symbolem w walce o wolne media...

– Z całą pewnością tak właśnie jest. Starano się nam wmówić ustami różnych rządowych dworaków, że polscy katolicy „już mają swój głos” w ramówkach publicznych mediów. Owszem, ale audycje te stanowią niejako wydzielone getta dla katolików. Bo jednocześnie ten skąpy katolicki czas antenowy bezpośrednio sąsiaduje z szyderstwem, nagonką i napaścią na naszą wiarę i Kościół. Od tylu lat. Natomiast Radio Maryja stanowi suwerenny głos, spójne wartości, spójny charakter audycji, które od początku do końca oparte są na wartościach chrześcijańskich. A niezwykle cenne jest to, że Radio Maryja jest radiem niezależnym, niepodlegającym poprawności politycznej. To wyjątkowa rozgłośnia. Nie tylko w skali Polski, ale także Europy i świata.

Kolejny jubileusz Radia Maryja jest okazją do złożenia życzeń ojcom i osobom posługującym w tej rozgłośni. Czego życzy Pan Radiu Maryja?

– Przede wszystkim życzę Radiu Maryja i Telewizji Trwam, aby przebiły się przez te wszystkie „cyfrowe multipleksy”, aby ten katolicki głos Polski bez przeszkód mógł być w każdym domu. Życzę jednocześnie, by ta rozgłośnia i ta telewizja trwały jak najdłużej przez następne pokolenia. By były trwałym elementem polskich mediów i polskiej kultury. By, tak jak do tej pory, pomagały nam prostować trudne i kręte ścieżki naszego życia i by przybliżały nas do Pana Boga.

 

Dziękuję za rozmowę.

not. MM