• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Mizerny wzrost

Piątek, 29 listopada 2013 (20:23)

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że PKB wzrósł w III kwartale tego roku o 1,9 proc., licząc rok do roku. Dane te pokazują, że w dalszym ciągu odnotowywany jest mizerny wzrost. W znacznej mierze jest on wynikiem tego, że wrzesień jest czasem przygotowań do szkoły. Rodzice kupowali wyprawki szkolne, które są bardzo drogie.

Wrzesień jest ważnym miesiącem jeśli chodzi o konsumpcję i popyt. Wyraźnie widać, że zmniejszył się popyt na paliwa. Wzrost w całym roku zamknie się na poziomie 1,3 – 1,4 proc. PKB, co jest fatalnym wynikiem. Przypomnę, że minister Jacek Rostowski, dotychczasowy minister finansów, planował na poziomie ponad 2 proc.

Możemy spodziewać się, że IV kwartał tego roku może okazać się jeszcze trochę lepszy. Zwróćmy jednak uwagę, że odnosimy się do 2012 roku, kiedy jego III i IV kwartał były wielkimi dołkami. Porównujemy się do fatalnego okresu, stąd ten wzrost. Zupełnie inaczej może wyglądać I kwartał 2014 roku w porównaniu z analogicznym okresem w tym roku, kiedy widoczny był pewien wzrost. Wzrost sprzedaży wynosi niewiele ponad 3 proc. To oznacza, że Polacy oszczędzają i nie wydają pieniędzy.

Ponadto GUS podał, że w III kwartale utrzymał się pozytywny, choć nieco niższy niż w II kwartale br., wpływ eksportu netto na tempo wzrostu PKB. Wyniósł on 1,4 pkt proc. wobec 2,5 pkt proc. w poprzednim kwartale. Obserwując sytuację panującą w strefie euro, możemy spodziewać się, że wskaźnik eksportu wciąż będzie spadał.

W strefie euro poza Niemcami mamy do czynienia z głęboką recesją gospodarczą. Dla polskich firm eksport jest ratunkiem na sprzedaż towarów, które nie mają miejsca zbytu na rynku w Polsce. Zwróćmy uwagę, że w Polsce często mamy do czynienia z tzw. eksportem uzupełniającym do finalnej produkcji, np. niemieckiej. Co prawda eksportujemy, lecz ostateczne zyski trafiają do zagranicznych firm. Niestety, samym eksportem w polskich warunkach nie osiągniemy wzrostu gospodarczego. 

 

not. IK


Janusz Szewczak, główny ekonomista Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK).

Janusz Szewczak