• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Ocalmy "Gaude Mater"

Wtorek, 31 lipca 2012 (07:06)

Z Małgorzatą Zuzanną Nowak, dyrektor Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater" w Częstochowie, rozmawia Anna Ambroziak



Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk chce panią odwołać ze stanowiska dyrektora Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater". Dlaczego wcześniej nie protestowała Pani przeciwko tym planom?
- Nie komentowałam decyzji pana prezydenta, ponieważ wiceprezydent odpowiadający w mieście za sprawy kultury informował w jednym z wywiadów prasowych, że klamka jeszcze nie zapadła, że są szanse na rozmowy w tej sprawie. Przez tydzień czekałam na zaproszenie z urzędu miasta, a ponieważ ze strony pana prezydenta nie było żadnej reakcji, po tygodniu zabrałam głos w tej sprawie. Osoby zainteresowane sprawą reorganizacji ośrodka, często zaniepokojone podjętymi przez prezydenta działaniami, oczekiwały na argumenty z mojej strony. Na życzenie Rady Artystyczno-Programowej i współorganizatorów Festiwalu "Gaude Mater": Stowarzyszenia Przyjaciół Gaude Mater, Kurii Metropolitarnej w Częstochowie, Stowarzyszenia "Kapela Jasnogórska", zwołałam konferencję prasową, podczas której każda ze stron zajęła stanowisko w sprawie zaplanowanych przez prezydenta zmian.

Była jakaś reakcja urzędu miasta?
- Jeśli pyta pani, czy podjęto rozmowy ze mną lub ze współorganizatorami festiwalu, to odpowiadam, że nie.

Żadnych telefonów, listów?
- Niestety, nie. Nie zostałam też oficjalnie poinformowana o wszczęciu procedury odwołania mnie ze stanowiska dyrektora OPK. Dowiedziałam się o tym od związków zawodowych działających w mojej instytucji.

Otrzymała jednak Pani od prezydenta Częstochowy propozycję objęcia funkcji dyrektora Filharmonii Częstochowskiej. Dlaczego Pani jej nie przyjęła?
- Rzeczywiście, pan prezydent Matyjaszczyk rok temu zaproponował mi stanowisko dyrektora filharmonii. Propozycję przyjęłam, ale postawiłam warunek 5-letniego kontraktu menedżerskiego. Czas trwania kontraktu był uwarunkowany pięcioletnią realizacją zobowiązań wynikających z realizacji projektu rozbudowy budynku filharmonii, który jest dotowany z funduszy unijnych. Prezydent na tę formę zatrudnienia nie wyraził zgody, bo kontrakt menedżerski to umowa równorzędnych partnerów, w której dyrektor nie jest podwładnym prezydenta, nie można więc na nim wymóc przejęcia festiwalu czy też Ośrodka "Gaude Mater", bo taki był główny cel przedstawionej mi propozycji.

Władze Częstochowy chcą włączyć Ośrodek Promocji Kultury "Gaude Mater" w struktury filharmonii. Co to oznacza dla placówki?
- Na szczęście nie ma ostatecznej decyzji, bo o takich zmianach może decydować wyłącznie rada miasta. Na dzisiaj zaplanowano nadzwyczajną sesję w tej sprawie. Pod wnioskiem o jej zwołanie podpisali się radni Wspólnoty, PiS i PO. Gdyby jednak zapadła decyzja o przeniesieniu festiwalu do filharmonii, to praktycznie oznaczałoby likwidację Ośrodka Promocji Kultury. Dyrektor Filharmonii Częstochowskiej już stwierdził, że nie widzi miejsca dla pozostałej działalności instytucji, bo przecież filharmonia to nie dom kultury. Trudno sobie wyobrazić w ofercie kulturalnej filharmonii takie imprezy jak: Międzynarodowe Biennale Miniatury, Dni Europejskiej Kultury Ludowej, Noc Kulturalna, kwesta na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków czy inne akcje społeczne, gdyż tego typu imprez nie ma w statucie tej instytucji. Nasz ośrodek organizuje 22 cykliczne projekty. Co się z nimi stanie? Nikt nie chce też odpowiedzieć na pytanie, co stanie się z działającym w strukturach Ośrodka "Gaude Mater" 80-osobowym Zespołem Pieśni i Tańca "Częstochowa", który w przyszłym roku będzie świętował swoje 35-lecie. Uważałam i nadal uważam, że realizacja pomysłu wtłoczenia w struktury filharmonii Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej "Gaude Mater" będzie ze szkodą dla tej największej imprezy kulturalnej Częstochowy. Festiwal "Gaude Mater" to dziś największy w Polsce projekt promujący muzykę różnych religii i kultur, w najlepszym światowym wykonaniu. Dorobkiem festiwalu jest ponad 200 prawykonań utworów polskich twórców, m.in.: Henryka Mikołaja Góreckiego, Andrzeja Koszewskiego, Romualda Twardowskiego, Juliusza Łuciuka, Mariana Borkowskiego, Krzesimira Dębskiego, Pawła Łukaszewskiego i wielu, wielu innych. Festiwal promuje też młodych kompozytorów; to dla nich organizowany jest Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski "Musica Sacra". Festiwal służy również odkrywaniu barokowej muzyki zachowanej w archiwach klasztoru jasnogórskiego. Ten bogaty skarbiec, dotąd nieznany, przyciąga uwagę zarówno muzykologów, jak i wykonawców z całego świata. Festiwal jest sztandarową imprezą ośrodka, wszystkie siły ośrodka skupiają się właśnie na organizacji tego wydarzenia. Chciałabym dodać, że temat likwidacji Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater" nie jest sprawą nową. Jak bumerang powraca przy okazji przejęcia władzy w mieście przez samorządowców wywodzących się z lewej strony sceny politycznej. W 1999 roku podobne działanie podjęła ówczesna prezydent miasta Ewa Janik. Wtedy pomysłu tego nie zdołano przeprowadzić, udało się uchronić i ośrodek, i festiwal, m.in. dzięki działaniom powołanego na tę okoliczność Stowarzyszenia Przyjaciół Gaude Mater. Jego powstanie było inicjatywą bardzo wielu środowisk: prawniczych, medycznych, artystycznych. Uważam, że w Częstochowie jest miejsce na dwa duże projekty muzyczne kierowane do tego samego odbiorcy: na Festiwal "Gaude Mater", który organizuje OPK, oraz Festiwal Wiolinistyczny im. Bronisława Hubermana, organizowany przez Filharmonię Częstochowską. Moim zdaniem, jako menedżera, by zapewnić dynamikę tych dwóch festiwali, potrzebna jest zdrowa konkurencja. Jeśli dwa festiwale trafią pod jeden dach - który będzie ważniejszy?

Sprzeciw wobec planów władz miejskich wyrażają liczne środowiska artystyczne, a także kościelne. Poparcie dla dotychczasowej działalności "Gaude Mater" wyrazili m.in. Krzysztof Penderecki i Wojciech Kilar. W obronie instytucji stanął przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski...
- Jestem zaskoczona rozmiarem tych protestów. Negatywną ocenę planów prezydenta wydała Rada Artystyczno-Programowa Festiwalu i Komisja Kultury Rady Miasta Częstochowa. Współorganizatorzy Festiwalu "Gaude Mater" informują, że wycofają się z projektu, jeśli pan prezydent nie zaniecha swoich działań. To najlepiej pokazuje, że sprawa "Gaude Mater" jest ważna, a sam festiwal rozpoznawalny w całej Polsce.

Z podjętych przez prezydenta działań można wysnuć wniosek, że nie zależy mu, aby w Częstochowie kwitła kultura wysoka.
- Władze Częstochowy nastawione są na promocję imprez masowych, skierowanych do młodego odbiorcy. To oczywiście nic złego. Ale każdemu miastu potrzebny jest zrównoważony rozwój, tj. z jednej strony imprezy masowe, uliczne, z drugiej - kultura wysoka. Ale aby zainteresować odbiorców ofertą kultury wysokiej, potrzebna jest nieustanna edukacja. Stawianie w pierwszej kolejności na imprezy, które są bardziej rozrywką niż kulturą, zmierza w złym kierunku. Aby mieć zapełnione sale filharmonii czy teatru, trzeba postawić na takie instytucje jak Ośrodek Promocji Kultury "Gaude Mater", który poprzez imprezy z pogranicza kultury wysokiej i kultury masowej, jak np. Noc Kulturalna, Etno*c czy Dni Europejskiej Kultury Ludowej, przyciąga odbiorów do projektów ambitniejszych, takich jak Festiwal "Gaude Mater". W obronie Ośrodka Promocji Kultury złożono prawie 1300 podpisów. Ciągle trwa internetowa akcja podpisywania petycji do prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Ambroziak