• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Sadownicy są zadowoleni

Czwartek, 28 listopada 2013 (14:53)

Tegoroczne zbiory jabłek były o około 1 mln ton mniejsze niż przed rokiem, co odczuły głównie zakłady produkujące koncentrat jabłkowy.

 

W tym roku sadownicy zebrali około 3 mln ton jabłek, podczas gdy w rekordowym 2012 roku było to prawie 4 mln ton. Wtedy jednak mieliśmy do czynienia z wyjątkowo udanym sezonem, pogoda dla jabłoni była bardzo dobra, plantacje uniknęły chorób i ataków szkodników. Ten rok natomiast nie odbiega niczym szczególnym od średniej wieloletniej i zbiory wróciły do zwykłego poziomu. Oczywiście plony byłyby w wielu gospodarstwach wyższe, gdyby nie wiosenne i letnie gradobicia, ale takie zjawiska to nic nadzwyczajnego i są wkalkulowane w ryzyko prowadzenia sadu.

Światowe Stowarzyszenie Producentów Jabłek i Gruszek (WAPA) wyliczyło, że Polska utrzyma miano pierwszego producenta jabłek w UE z 3,2 mln ton tych owoców. Za nami będą Włosi, Francuzi i Niemcy. We wszystkich 28 państwach członkowskich zbiory jabłek mają wynieść prawie 11 mln ton.

Jeszcze lepsze informacje podaje specjalistyczny portal Fresh Plaza zajmujący się rynkiem owoców i warzyw, który poinformował, że Polska jest największym eksporterem tych owoców na świecie. W poprzednim sezonie, czyli od jesieni 2012 r. do wiosny 2013 r., z Polski wyjechało za granicę 1,2 mln ton jabłek – głównie do Rosji i innych państw wschodnich – i wyprzedziliśmy w tym zestawieniu Chiny.

Zdaniem ekspertów, powinniśmy utrzymać to miejsce, bo Chińczycy ograniczyli eksport, gdyż chcą przede wszystkim zaspokoić rosnący popyt wewnętrzny. Tę sytuację próbują wykorzystać też Polacy, bo jak zapowiedział Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, w przyszłym roku w Chinach ruszy kampania promująca polskie jabłka. Takie działania są niezbędne, bo chodzi o to, aby polscy rolnicy mieli jak najwięcej rynków zbytu, bo wtedy mniej groźne będzie dla nich – wciąż nam grożące – embargo rosyjskie na polskie owoce.

Rolnicy mogą być zadowoleni z cen jabłek deserowych, które utrzymywały się na dość wysokim poziomie. W hurcie kilogram owoców, w zależności od gatunku – kosztuje teraz od ponad 1 zł do ponad 2 zł. Ale znowu doszło do spięcia między rolnikami a producentami koncentratu jabłkowego o ceny owoców przemysłowych. Na początku sezonu za kilogram jabłek przetwórnie płaciły często ponad 50 groszy. Potem doszło do dużego tąpnięcia.

Rolnicy podejrzewali zmowę cenową zakładów w celu zmniejszenia cen i w efekcie związek ogłosił akcję polegającą na wstrzymywaniu przez sadowników dostaw jabłek do przetwórni. Akcja okazała się na tyle skuteczna, że jabłka przemysłowe podrożały do 40-60 groszy za 1 kg.

– Nie było podstaw ekonomicznych do spadku cen, bo według naszych przewidywań do przetwórstwa mogło trafić nawet do 1 mln ton jabłek mniej niż w poprzednim sezonie – argumentował Mirosław Maliszewski. Bo to właśnie przetwórstwo, według sadowników, najmocniej odczuło spadek produkcji owoców, gdyż dostawy jabłek deserowych na rynek nie powinny być dużo niższe od ubiegłorocznych. Na razie większość owoców trafiła do przechowalni i czeka na odbiorców.

 

Krzysztof Losz