• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Dość lekceważenia społeczeństwa świętokrzyskiego

Środa, 27 listopada 2013 (20:37)

Kilkaset osób uczestniczyło w Kielcach w manifestacji zorganizowanej przez NSZZ „Solidarność”, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych. Protest odbył się pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa świętokrzyskiego”.

Związkowcy domagali się od rządu: dialogu społecznego, wyższej płacy minimalnej i godnych emerytur, ograniczenia stosowania umów śmieciowych, rezygnacji z elastycznego czasu pracy, zaprzestania likwidacji szkół i przerzucania finansowania szkolnictwa publicznego na samorządy, rezygnacji z wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia i zmiany prawa o referendach.

Wiceprzewodniczący "Solidarności" Tadeusz Majchrowicz powiedział zgromadzonym, że zapoczątkowane we wrześniu w Warszawie protesty związkowców będą się odbywały dotąd, dopóki – jak mówił – „ten rząd nie pójdzie na śmietnik historii”.

– Wielu z was – podobnie jak mieszkańcy Podkarpacia, województw lubelskiego, podlaskiego, warmińsko-mazurskiego – rocznie nie zarabia tyle, ile kosztuje zegarek ministra Nowaka. Miliony polskich obywateli żyją na granicy ubóstwa w czasie, kiedy inni bogacą się ponad miarę kosztem nas wszystkich, pracowników – dodał.

Jego zdaniem, rząd nie reaguje na wypracowane przez trzy związkowe centrale nowe pomysły na dialog społeczny w Polsce.

Majchrowicz poinformował, że 6 grudnia szefowie związków mają się spotkać z unijnym komisarzem ds. zatrudnienia Laszlo Andorem, a 13 grudnia z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem w sprawie sytuacji na rynku pracy w Polsce. Według wiceprzewodniczącego, oba spotkania zaplanowano w Brukseli. – Spotkania będą miały formę skargi na polski rząd, który łamie konwencje, łamie polskie prawo polskie, nie przejmuje się wnioskami i decyzjami międzynarodowej organizacji pracy. Niewykluczone, że po Nowym Roku pojedziemy do Brukseli, by europosłom otworzyć oczy – oni cały czas wierzą Tuskowi, że nasz kraj jest „zieloną wyspą” – mówił Majchrowicz.

Manifestanci ustawili przed siedzibą urzędu wojewódzkiego wykonany ze styropianu pomnik „Złotego Donka”. Przedstawia on szefa rządu Donalda Tuska z czapką peruwiańską na głowie i piłką nożną pod pachą, z napisem na postumencie „Premierowi – naród”. Pomnik pojawił się po raz pierwszy podczas protestów związków zawodowych we wrześniu w Warszawie.

Związkowcy powiesili na figurze czerwone kartki, przyznane premierowi za krytykowane przez nich działania rządu. Znalazły się na nich hasła: „Praca aż do śmierci – 67 lat”, „Podwyższenie podatku VAT do 23 procent”, „Likwidacja szkół i sądów”, „Nepotyzm i kolesiostwo”.

Demonstranci mieli ze sobą flagi związkowe i transparenty z hasłami: „Najlepszą reformą będzie koniec z Platformą”, „Tusk i PO to samo zło”, „Polacy bez pracy, u władzy próżniacy” i „Aby było więcej chleba, PO z PSL pogonić trzeba”. Skandowali też: „Złodzieje!” i „Świętokrzyskie nam nędznieje, Donek z rządem w twarz się śmieje”. Przynieśli również kartki przypominające wyglądem żałobne klepsydry, na których „z głębokim żalem żegnali” firmy z regionu upadłe bądź zlikwidowane w latach 2007-2013, m.in. Browar Kielce, Chłodnię Kielce i PKS Kielce.

MM, PAP