• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Cameron krytykuje otwarcie rynku pracy

Środa, 27 listopada 2013 (20:03)

„Karygodnym niedopełnieniem obowiązków” nazwał brytyjski premier David Cameron decyzję z 2004 roku, kiedy to rząd Partii Pracy otworzył bez ograniczeń rynek pracy dla przybyszów z nowych państw UE. Efektem był wtedy przyjazd m.in. kilkuset tysięcy Polaków.

Ocenę taką premier wyraził, odpowiadając w Izbie Gmin na pytanie jednego z posłów.

– Swobodny przepływ siły roboczej w ramach Unii Europejskiej niewątpliwie ma pewne zalety, ale kontrola powinna być utrzymana w okresie przejściowym. Nasz rząd wydłużył ją wobec Bułgarów i Rumunów do siedmiu lat z pięciu, ale nadal nie mogę wyjść ze zdumienia, dlaczego w 2004 roku rząd Partii Pracy zdecydował o jej zupełnym zniesieniu – mówił Cameron.

– Laburzyści przewidywali, że do pracy w Wielkiej Brytanii przyjedzie 14 tysięcy Polaków, a przyjechało ponad 700 tysięcy. To karygodne niedopełnienie obowiązków przez rząd Partii Pracy – dodał.

Bezwarunkowe otwarcie rynku pracy przez rząd Tony'ego Blaira, choć uznawane za korzystne dla gospodarki brytyjskiej, jest ostatnio coraz częściej krytykowane przez polityków obu głównych partii. Były minister spraw wewnętrznych, a potem zagranicznych w gabinetach Blaira Jack Straw nazwał je „spektakularnym błędem”.

Cameron napisał w „Financial Times”, że rezygnacja z wprowadzenia wobec Polaków i innych „nowych” obywateli UE przejściowych ograniczeń w dostępie do rynku pracy była „ogromnym błędem”. Unijne prawo dopuszcza możliwość wprowadzenia takich ograniczeń na okres maksymalnie 7 lat.

MM, PAP