Janosikowe pogrąża najbiedniejsze regiony
Środa, 27 listopada 2013 (19:26)Przeciwko obniżeniu o 34 miliony złotych budżetu dla Podkarpacia na 2014 r. zaprotestował marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. Jego zdaniem, nie można kosztem bogatych pogrążać biedniejszych regionów.
W ubiegłym tygodniu Sejm zdecydował, że wszystkie samorządy wojewódzkie złożą się na pożyczkę dla województwa mazowieckiego, które ma ogromne długi i problemy z przygotowaniem przyszłorocznego budżetu. Samorządowcy z Mazowsza wezwali na pomoc rządzącą koalicję rządową, a ta postanowiła, że najpewniejsza będzie zmiana tzw. janosikowego. Sejm głosami koalicji uchwalił, że obowiązkowa subwencja, tzn. wpłata bogatszych regionów na rzecz biedniejszych, będzie dużo niższa od zakładanej. Zgodnie z tym województwo mazowieckie, które do puli Janosikowego miało wpłacić ponad 600 milionów złotych, po piątkowej decyzji posłów wpłaci tylko 400.
Nowelizując ustawę Sejm postawił wiele samorządów przed faktem dokonanym. – To tragiczna sytuacja dla budżetu województwa podkarpackiego – tak decyzję posłów, którzy przegłosowali zmiany w tzw. janosikowym, skomentował oburzony marszałek Władysław Ortyl.
– To tragedia dla naszego budżetu, szczególnie że jest to niespodziewana decyzja, która nie była z nami konsultowana. Takie praktyki nigdy nie miały miejsca w historii samorządności – podkreśla marszałek Ortyl, dodając, że pieniądze te zostały już wpisane w projekt budżetu województwa.
Tym samym zaproponowane przez posłów zmiany oznaczają drastyczną korektę przyszłorocznego budżetu – budżetu, który - jak twierdzi marszałek Ortyl - miał przygotowywać Podkarpacie do nowej unijnej perspektywy finansowej. Teraz wiele projektów jest zagrożonych, a perspektywa finansowa na lata 2014-2020 w ocenie marszałka Ortyla może nie ruszyć z miejsca. Mniej pieniędzy oznacza też rezygnację z inwestycji lub zadań realizowanych przez podkarpacki samorząd, np. inwestycji drogowych czy ograniczenia w ruchu pasażerskim pociągów w regionie. Marszałek Ortyl zapowiada, że rozważy zaskarżenie decyzji Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiada też, że będzie na ten temat rozmawiał z senatorami, prawnikami i marszałkami województw podczas najbliższego konwentu marszałków. Pierwsze czytanie budżetu województwa podkarpackiego na 2014 r. zaplanowano na najbliższy piątek.
Decyzją Sejmu zbulwersowani są także podkarpaccy posłowie PiS. Zdaniem posła Stanisława Ożoga, jest to decyzja polityczna rządzącej koalicji PO - PSL o charakterze antysamorządowym. Nie można bowiem kosztem ratowania jednego regionu pogrążać innych, znacznie biedniejszych.
– Nie pytając nawet o zdanie, taką decyzją rujnuje się wszystkie budżety samorządów wojewódzkich – ocenia poseł Ożóg. W jego opinii, to kolejny dowód na antydemokratyczne działanie rządu, podobnie jak to miało miejsce z referendum w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego czy posyłania sześciolatków do szkół. Jest to tym bardziej dziwne, że za tymi szkodliwymi dla Podkarpacia poprawkami zagłosowali podkarpaccy posłowie PO i PSL.
Mariusz Kamieniecki