MON ma faworyta?
Środa, 27 listopada 2013 (17:41)Prokurator generalny powinien wszcząć postępowanie w sprawie przetargu na okręty podwodne dla polskiej Marynarki Wojennej – uważają posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy w tej sprawie przygotowali wniosek do prokuratora Andrzeja Seremeta. Według opozycji, zdarzenia wokół przetargu związane z formułowaniem specyfikacji zamówienia wskazują na preferowanie konkretnego modelu okrętu, który miałby zostać wybrany.
Zawiadomienie dotyczy postępowania na zakup dla polskiej Marynarki Wojennej dwóch okrętów podwodnych. To jedno z największych zamówień, jakie będzie realizowane w ramach modernizacji polskich Sił Zbrojnych, wedle wstępnych szacunków będzie opiewać na kwotę ok. 5 miliardów złotych – stwierdził Jacek Sasin (PiS).
Zdaniem przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, prokurator generalny powinien wyjaśnić, czy w tej sprawie urzędnikom państwowym wręczone zostały korzyści majątkowe, a więc mamy do czynienia z korupcją, czy też może doszło do „porozumienia politycznego, które ma powodować, że konkretny okręt będzie marynarce dostarczony”. Sasin swoje podejrzenia opierał na odpowiedziach otrzymanych z Ministerstwa Obrony Narodowej na złożone interpelacje.
– Minister Skrzypczak poinformował mnie, że została stworzona specyfikacja tego zamówienia mająca być podstawą rozpisania przetargu, ale ponieważ ta specyfikacja została określona tak, że – preferowany jak rozumiem przez MON okręt 212A produkcji niemieckiej nie spełnia tych podstawowych wymogów, jakie komisja powołana w tym celu ustanowiła – zostanie powołana komisja, która przygotuje nowe warunki dla zakupu tego okrętu – mówił Sasin.
Cytował przy tym otrzymaną odpowiedź: „Informuję, że analiza dokonana w resorcie wykazała, że wskazany okręt nie spełnia wszystkich obligatoryjnych wymagań taktyczno-technicznych opracowanych przez gestora sprzętu wojskowego, w tym w szczególności w zakresie układu napędowego, uzbrojenia rakietowego oraz systemu ratowniczego. W związku z powyższym minister obrony narodowej na wniosek szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wyraził zgodę na powołanie grupy specjalistycznej do weryfikacji wymagania operacyjnego na okręt podwodny 212 A”.
– Mamy tutaj do czynienia z działaniem absolutnie skandalicznym. (…) Przetarg jest prowadzony w ten sposób, że musi być - jak rozumiem – ten, a nie inny model okrętu podwodnego, od tego, a nie innego dostawcy, a wszystkie inne przeszkody, które się po drodze pojawiają, są usuwane tak, aby został wybrany konkretny model okrętu dla polskiej Marynarki Wojennej – stwierdził Sasin.
Ministerstwo Obrony Narodowej odpiera zarzuty i utrzymuje, że umożliwi przystąpienie do przetargu także dla innych oferentów. Szef MON Tomasz Siemoniak stwierdził, że obecnie „trwa dyskusja, jaki okręt jest potrzebny”, a przetargu na okręt w tej chwili nie ma.
Artur Kowalski