Życie chrześcijan jest zagrożone!
Środa, 27 listopada 2013 (10:07)Szef Fundacji Konrada Adenauera z siedzibą w Jordanii, dr Otmar Oehring, stwierdził niedawno, że „chrześcijanie w Syrii nie są jeszcze głównym celem ataków”.
Ponadto powiedział: „Nie ma, jak na razie, systematycznego prześladowania chrześcijan”. Fragmenty referatu dr. Oehringa zostały rozpowszechnione w medialnej przestrzeni, m.in. pod adresem http://www.pro-medienmagazin.de/
Należy zdecydowanie podważyć opinię tego „eksperta”. To między innymi przez takich ludzi prześladowani chrześcijanie w Syrii pytają, dlaczego Kościół na Zachodzie nie zwraca na nich uwagi.
Życie chrześcijan w Syrii jest poważnie zagrożone. Katolicki patriarcha Damaszku, ks. Grzegorz III Laham, podczas swojej wizyty w brytyjskiej siedzibie międzynarodowego dzieła katolickiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie powiedział, że już 450 tys. chrześcijan musiało ratować się ucieczką z Syrii.
Wolna Armia Syrii (WAS) jest wspierana finansowo i politycznie przez Zachód. Wśród grup islamskich, które są przez nią legitymizowane, najgroźniejsze to: Ahrar al-Szam, Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie, Dżabhat al-Nusra, Dżaisz al-Muhadżirin wal-Ansar oraz Suquor al-Izz. Ta diabelska piątka dopuściła się wielokrotnie okrutnych masakr, pomijając żołnierzy rządowych, na dzieciach, kobietach i mężczyznach, poddając ich przedtem nieludzkim okrucieństwom, takim jak palenie żywcem, odcinanie głów, gwałty, i innym przedśmiertnym torturom.
Ich cel jest określony. Dążą do fizycznego wytępienia chrześcijan i szyitów. Bojownicy Al-Kaidy przejęli ster w siłach powstańczych. Wzrasta ilość ataków na chrześcijan i zamieszkałe przez nich miejscowości. Ich sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.
22 listopada siedem islamskich grup bojowych podpisało porozumienie, w którym zobowiązują się, że będą działały ramię w ramię w celu powołania państwa islamskiego w Syrii. Są od tego momentu nazywane „Islamskim Frontem”, czyli zgodnie ze słowami porozumienia, „niezależną, społeczną, militarną siłą, której celem jest obalenie reżimu prezydenta Baszara al-Assada i powołanie praworządnego państwa islamskiego. Wszyscy wojownicy, media i organizacje humanitarne w ciągu najbliższych trzech miesięcy mają się zjednoczyć”, czytamy w oświadczeniu.
Spośród grup islamistów dążących do wspólnoty interesów pod jednym sztandarem należą m.in. Brygady Liwa al-Tawid (sympatycy Bractwa Muzułmańskiego) oraz Ahrar al-Szam (salafici). Trzeba o nich wspomnieć, aby podkreślić międzynarodowy wymiar islamskich szwadronów śmierci działających w Syrii, a także ukazać, kogo popiera Zachód, wstawiając się za obalonym reżimem egipskiej odnogi tej hydry.
Dodatkowo ten nowy kartel jest dowodem na heterogeniczność Wolnej Armii Syrii, która otrzymuje dofinansowanie z Zachodu, ponieważ „Islamski Front” powstał jako przeciwwaga dla dżihadystów z Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie (ISIS).
Konkurujące o władzę i coraz bardziej dominujące militarnie bandy terrorystów zagarniają pod swoją kontrolę coraz większe obszary Syrii, przede wszystkim północ, gdzie działa zbrodnicza grupa ISIS. Dżihadyści opanowali tam takie miasta jak: Keftin, Tal Rifat, Azaaz, Ad Dana, Dar Ta Izzah, Binnish, Taqqa, Ma‘arrat, Misrin, Jarablus czy Al-Baab.
Wielu chrześcijan musiało opuścić te tereny i żyją teraz jako uchodźcy, a właśnie na północy Syrii mieli znaczącą reprezentację.
Arcybiskup Silvanus Petros Issa Al-nemeh, metropolita kościoła syryjsko- prawosławnego w Homs i Hama, opowiedział o niszczycielskich atakach na chrześcijan, między innymi na chrześcijańskie miasto Sadad, gdzie zabito 45 wierzących. Metropolita powiedział: „To, co się tam wydarzyło, było najgorszą zbrodnią przeciwko chrześcijanom, jaką dotychczas przeżyliśmy. Wołaliśmy do świata o pomoc, jednak nikt nas nie słyszał. Gdzie jest chrześcijańskie sumienie na tym świecie? Gdzie są nasi bracia i siostry?”.
Youssef, chrześcijanin z Syrii, opowiedział międzynarodowemu Dziełu chrześcijańskiemu Open Doors, że pewnej nocy ktoś uderzył kolbami w ich drzwi. „Obcy mężczyźni powiedzieli: Przejęliśmy wasz teren. Dla was, chrześcijan, czas już minął. Uciekliśmy więc stamtąd”.
Co można zrobić?
Aby zwrócić uwagę na sytuację chrześcijan w Syrii, Open Doors przygotowało międzynarodową petycję, którą w Polsce podpisało już około 1450 osób, a na świecie 200 tys. (Podpisz petycję – tutaj)
10 grudnia, podczas Światowego Dnia Praw Człowieka, wszystkie dotychczas zebrane podpisy zostaną przekazane ONZ.
Na Światowym Indeksie Prześladowań 2013 Open Doors, czyli liście krajów, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani, Syria znajduje się aktualnie na 11. miejscu.
dr Tomasz M. Korczyński