• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Restauracja dawnego opactwa Benedyktynek

Poniedziałek, 25 listopada 2013 (19:07)

Ruszyły prace remontowe przy murach okalających dawne opactwo Benedyktynek w Jarosławiu. Najpierw zostanie odnowiony najbardziej zagrożony odcinek i jedna z 9 baszt obronnych. Proces restauracji wszystkich murów jednego z piękniejszych obiektów warownych w Polsce potrwa wiele lat.

Na wzgórzu św. Mikołaja, na którym położone jest dawne opactwo Benedyktynek, znajdują się najstarsze ślady osadnictwa w Jarosławiu. To właśnie tu według kronikarza Nestora istniała pierwsza drewniana osada miejska skupiona wokół kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja.

W 1611 roku na wzgórze przybyły Siostry Benedyktynki. W latach 1615-1650 powstawał tu ufundowany przez Annę ze Stenbergu z Kostków księżną Ostrogską klasztor, który stał się w tamtych czasach ważnym ośrodkiem kulturalnym i religijnym, oraz kompleks obronny otoczony murem z 9 basztami warownymi, który miał strzec opactwo przed częstymi najazdami Tatarów i Kozaków.

Jarosławskie opactwo jest uważane za jeden z najpiękniejszych, a zarazem rzadko spotykanych zespołów klasztornych w Polsce. Po II wojnie światowej oraz niszczycielskiej działalności systemu komunistycznego staraniem władz kościelnych obiekt na nowo trafił w ręce wiernych. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był ówczesny ordynariusz przemyski ks. abp Ignacy Tokarczuk, który dostrzegając wielką wartość kulturową oraz religijno-duszpasterski charakter obiektu, w 1991 roku zdecydował o odbudowie i przywróceniu dawnej świetności opactwu siłami archidiecezji.

W odrestaurowanym opactwie mieści się obecnie Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Sługi Bożej Anny Jenke oraz Przeorat Zależny Konwentu Sióstr Benedyktynek, które po latach powróciły na to prastare wzgórze.

Dziś nadgryzione zębem czasu, masywne mury obronne z basztami okalającymi obiekt są w bardzo złym stanie, co grozi katastrofą budowlaną, stąd remont. Prace zabezpieczające związane z uzupełnianiem ubytków i wymianą zniszczonych gotyckich cegieł rozpoczęły się na najbardziej newralgicznym kilkudziesięciometrowym odcinku murów. Obejmują także jedną z 9 baszt, która zostanie wzmocniona i odnowiona. 

– Całość prac to koszt rzędu 20-30 milionów złotych. To ogromna kwota. Nie śpieszymy się, chcemy przeprowadzić ten remont dokładnie, aby zabytek mógł służyć następnym pokoleniom – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl ks. dr Marek Pieńkowski, dyrektor Ośrodka Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Sługi Bożej Anny Jenke w Jarosławiu.

Wzmocnienia wymaga też mur podtrzymujący skarpę i wzgórze, na którym posadowione jest opactwo. Samorząd Jarosławia przygotował już dokumentację techniczną dotyczącą stabilizacji skarpy, odwodnienia murów i uzupełnienia brakujących w nich elementów. Prace rozłożone na trzy lata będą kosztowały blisko 3 miliony złotych i rozpoczną się w przyszłym roku. Prace te związane są nie tylko z procesem restauracji opactwa, ale także z bezpieczeństwem budynków znajdujących się w bezpośredniej bliskości warownych murów. Rocznie jarosławskie opactwo Benedyktynek odwiedza kilkanaście tysięcy turystów i pielgrzymów.

Mariusz Kamieniecki