• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Problemy Brooklyn Nets

Poniedziałek, 25 listopada 2013 (12:31)

W koszykarskiej lidze NBA wciąż słabo spisuje się zespół Brooklyn Nets. Wczoraj drużyna trenera Jasona Kidda przegrała piąty mecz z rzędu, tym razem u siebie z Detroit Pistons 97:109. Z bilansem 3-10 Nets zajmują 14. miejsce w Konferencji Wschodniej.

Właściciel Nets, rosyjski miliarder Michaił Prochorow, wyda w tym sezonie na kontrakty zawodników i tzw. podatek od luksusu (za przekroczenie ustalonego limitu wynagrodzeń) blisko 190 mln dolarów. Dla porównania pensje skazywanych na pożarcie koszykarzy Phildelphia 76ers pochłoną 43 mln, a wygrali dwa razy więcej meczów niż Nets.

Według amerykańskiej stacji telewizyjnej ESPN, Kidd, dla którego jest to pierwszy sezon w roli szkoleniowca, wciąż cieszy się zaufaniem włodarzy klubu. 40-letniego trenera usprawiedliwiają nieco kontuzje, przede wszystkim Derona Williamsa i Brooka Lopeza oraz Andrieja Kirilenki i Jasona Terry'ego. Na dokładkę słabo spisuje się Kevin Garnett, który w obecnych rozgrywkach notuje średnio zaledwie 6,5 pkt na mecz.

Wczoraj świetnie zagrał Joe Johnson. Uzyskał 34 pkt, trafiając m.in. osiem z dziesięciu rzutów za trzy. Na pokonanie Pistons było to jednak za mało. Gości do triumfu poprowadził rezerwowy Rodney Stuckey – 27 pkt.

Upokarzającej porażki doznali Chicago Bulls. W Los Angeles ulegli Clippers 82:121. Rozgrywający gospodarzy Chris Paul zapisał na swoim koncie 16 pkt i 17 asyst. Bardzo skuteczni byli natomiast Jared Dudley – 21 pkt (8/10 z gry) i J.J. Redick – 19 pkt (8/11 z gry). 39-punktowa różnica to najwyższe zwycięstwo w historii Clippers.

Nie wiadomo, jak długo „Byki” będą musiały sobie radzić bez swojej gwiazdy – Derricka Rose'a. 25-letni rozgrywający w kwietniu ubiegłego roku zerwał więzadło krzyżowe w lewej nodze. Do gry wrócił dopiero w listopadzie, ale we wtorek doznał urazu prawego kolana. W poniedziałek czeka go operacja.

Wczoraj zwycięstwo odniósł także drugi zespół z Los Angeles. Lakers we własnej hali gładko pokonali Sacramento Kings 100:86. Wśród „Jeziorowców” najskuteczniejszy był Xavier Henry – 21 pkt. Pau Gasol dołożył 20, Hiszpan miał także 10 zbiórek. W pokonanej ekipie wyróżnił się Wenezuelczyk Greivis Vasquez – 20 pkt.

W dwóch pozostałych meczach koszykarze Oklahoma City Thunder wygrali u siebie z Utah Jazz 95:73, a Phoenix Suns na wyjeździe z Orlando Magic 104:96.

IK, PAP