• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Dziesięć lat służby

Niedziela, 24 listopada 2013 (09:08)

Z ks. Markiem Kujawskim SAC, duszpasterzem Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu, rozmawia Izabela Kozłowska

Na wstępie chciałabym pogratulować jubileuszu dziesięciolecia istnienia Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu. Wczoraj z tej okazji odbyły się uroczystości dziękczynne...

- Przede wszystkim pragnięliśmy podziękować Panu Bogu za to, że mogliśmy tu posługiwać chorym, ich rodzinom, osieroconym i trwać w wierności idei hospicyjnej, mimo nie zawsze sprzyjających okoliczności, już 10 lat. Nie jest to łatwa służba, gdyż niesiemy pomoc umierającym dzieciom, młodocianym i dorosłym. Jest to bardzo ciężka posługa wymagająca wielu sił, samozaparcia, wytrwałości, poświęcenia, czasu. Pragniemy podziękować także ludziom za posługę, pomoc i wsparcie.

W piątek o godz. 18.00 sprawowaliśmy Mszę św., w czasie której podziękowaliśmy za posługę wolontariuszy. Wczoraj natomiast dziękowaliśmy wraz ze wszystkimi, którzy w jakikolwiek sposób byli z nami i wspierali na różny możliwy sposób, pomagali. Dobroć i okazywana hojność wszystkich naszych przyjaciół pozwoliła przez te dziesięć lat nieść pomoc innym. Jubileusz to szczególna okazja do dziękowania za pomoc, wsparcie. Po ludzku pragniemy cieszyć się, że udało nam się, posługując, stworzyć Rodzinę Hospicyjną, do której należą zarówno świeccy, jak i duchowni.

Dziękujemy Księżom Pallotynom, a w szczególności Księdzu Prowincjałowi, który skierował mnie do prowadzenia tego dzieła i kilka miesięcy temu posłał tu do nas mojego współbrata księdza Andrzeja. Z całego serca pragniemy podziękować ordynariuszom diecezji radomskiej. Przed 10 laty zgodę na rozpoczęcie działalności hospicjum wydał ks. abp Zygmunt Zimowski, obecny przewodniczący Papieskiej Rady do spraw Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych. Również dziękujemy za wsparcie i systematyczne odwiedziny obecnemu pasterzowi radomskiego Kościoła ks. bp. Henrykowi Tomasikowi.

Jestem bardzo wdzięczny księdzu Jarosławowi Wojtkunowi, rektorowi Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, oraz władzom WSD za współpracę. Od czterech lat alumni tutejszego seminarium odbywają praktykę w hospicjum. W ten sposób wpierają naszą posługę, a jednocześnie ci młodzi kandydaci na kapłanów poznają charakter trudu posługi wśród chorych, ich rodzin i osieroconych. Są blisko cierpienia, bólu, rozpaczy, ludzkich problemów. Wspiera nas szereg księży proboszczów i wikariuszy. Dziękujemy władzom rządowym, samorządowym, instytucjom, organizacjom, przedsiębiorstwom i osobom prywatnym, które przez te dziesięć lat byli z nami i wspierali naszą działalność.

Jak przebiegały uroczystości?

- Rozpoczęły się o godz. 15.00 Mszą św. dziękczynną. Jak wspomniałem, pragniemy dziękować Panu Bogu, wszystkim ludziom i instytucjom za pomoc. Eucharystia sprawowana była w kościele pw. Królowej Apostołów w Radomiu. Następnie wysłuchaliśmy koncertu organowego w wykonaniu wybitnego kompozytora Roberta Grudnia. Później był czas na rozmowy, wspomnienia. Uroczystość uświetnił koncert zawsze nam bliskiej Antoniny Krzysztoń.

Przez te wszystkie lata hospicjum pozostało wierne swojej idei...

- Ma pani rację. Niezmienna pozostała idea naszego hospicjum, czyli bezinteresowna służba drugiemu człowiekowi. Idea ta opiera się na zasadach, jakie głosił i wcielił w życie ks. Eugeniusz Dutkiewicz SAC, który w 1983 roku założył w Gdańsku pierwsze hospicjum domowe. Dzisiaj mija 30 lat, jak ks. Dutkiewicz rzucił to ziarno, które przed dziesięcioma laty wyrosło i owocuje w Radomiu. Opieką objęliśmy w tym okresie kilkaset osób dorosłych w terminalnym okresie choroby nowotworowej, a także dzieci umierające na wszelkiego rodzaju choroby.

Niesienie pomocy nie byłoby możliwe, gdyby nie wolontariusze. Jaki jest zespół posługujący w radomskim hospicjum?

- Jest to wspólnota licząca ponad 50 osób, czasem 60. Wśród nas są lekarze, pielęgniarki, psycholog, psychoonkolog, kapłani oraz szereg osób reprezentujących różne zawody. Liczba naszych wolontariuszy praktycznie się nie zmienia. Niektórzy odchodzą, inni przychodzą, ale praktycznie cały ten czas byliśmy tak małą grupą osób. Społeczność, do której docieramy, to ok. 0,5 mln osób. Wśród nich są lekarze, pielęgniarki, z których dotychczas mimo próśb i zaproszeń żaden się do Hospicjum Królowej Apostołów nie dołączył, co jest dla nas bardzo bolesne. Chciałbym przy tej okazji zaapelować szczególnie do wierzących lekarzy i pielęgniarek, by zechcieli się pochylić - może podczas zbliżającego się Adwentu - nad naszą propozycją - jest to droga, którą naprawdę warto pójść, choć łatwa nie jest.

Wsparcie od wolontariuszy otrzymują nie tylko chorzy, ale także ich rodziny...

- Wolontariusze niosą przez cały rok bezpłatną pomoc, również materialną, chorym, ich rodzinom. Pomagamy osieroconym dzieciom w ciągu roku, a także poprzez wakacyjne kolonie, spotkania mikołajkowe, imieninowe, rocznicowe itp. Dlatego mamy za co dziękować, jednocześnie pokornie prosić o zdrowie i siły do dalszej posługi. Chcemy też modlić się o głębsze rozumienie idei hospicyjnej dla tutejszej społeczności, gdyż zawsze przydaliby się nowi pomagający i wspierający hospicjum.

Dziękuję za rozmowę.

 


Szczegółowe informacje na temat działalności Hospicjum Królowej Apostołów, a także zdjęcia z organizowanych przez nie wydarzeń oraz numery kont, na które można przesyłać swoje datki, dostępne są tutaj.

Izabela Kozłowska