• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Dziękczynienie za 75 lat życia

Sobota, 23 listopada 2013 (21:16)

Dziękuję Czcigodnym Biskupom i każdemu z Was za to, żeście mi przypomnieli. Gdy się ma 75 lat, to trzeba za wszystko Bogu i ludziom  dziękować – mówił dziś ks. Józef Zawitkowski, biskup pomocniczy z Łowicza. Hierarcha w parafii katedralnej pw. Wniebowzięcia NMP w Łowiczu odprawił Mszę św. dziękczynną za 75 lat życia.

 

W uroczystej Mszy św. wzięli udział bliscy i przyjaciele ks. bp. Józefa Zawitkowskiego. Wielu przybyło w tradycyjnych łowickich strojach.

W homilii dostojny Jubilat podkreślił, że Eucharystia jest jego wielkim dziękczynieniem Bogu i każdemu, kogo spotkał na swojej drodze.

– Modlę się więc za Rodziców, za Babcie i Dziadków, za Rodzeństwo, za moją Siostrę Miriam – nazaretankę, za Panią Pietrzakową. Pana Lisiewicza, Panią Trawińską i Księdza Twardowskiego, co mnie nauczyli, że: „Za każdym krokiem w tajniki stworzenia coraz się ludzka dusza rozprzestrzenia i większym staje się Bóg! (A. Asnyk)” – mówił hierarcha.

– Modlę się dziś z Wami – Czcigodni, za trzech wielkich Prymasów, których widziałem i dotykałem: za śp. Prymasa Hlonda, Stefana Kardynała Wyszyńskiego i Prymasa Józefa Glempa, który mnie wybrał i namaścił bez żadnej zasługi mojej, a chlubić się mogę tylko grzechami i słabościami moimi. Modlę się za tych, których znałem i kochałem w Krośniewicach, Legionowie, w Warszawie, Gołąbkach i w Łowiczu – wyliczał biskup pomocniczy z Łowicza, dodając, że za każde dobro mu  wyświadczone każdemu i wszystkim dziękuje, a jednocześnie przeprasza tych, których zgorszył, których obraził albo wyrządził przykrość. „Bóg niech mi wybaczy i Was proszę o wybaczenie” – powiedział kaznodzieja.

Ksiądz biskup Zawitkowski wyznał, że kocha Matkę Bożą. – A Ona jest mi Matką i Łowicką Księżną. Tu sercem zawsze zostanę. Cieszę się kolegiatą, dziś jest katedrą. Niech inni zbierają pochwały. Ja byłem tylko naprawcą wyłomów, a ślady modlitwy i pracy łowickich ludzi zostaną tu na zawsze – mówił i dodał, że w tym kościele pozostaną jego wszystkie pacierze, medytacje i zamyślenia, pieśni i kazania, „bo się tu zrodziły”.

Małgorzata Pabis