Polacy na Litwie wygrali batalię o prawdę
Poniedziałek, 30 lipca 2012 (21:43)Przyznanie się do kłamstwa i negacji informacji - takie sprostowania zostały opublikowane na pierwszych stronach litewskiego dziennika „Respublika”. Wyjaśnienia są efektem dwóch pozwów sądowych złożonych przez Akcję Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) i jej przewodniczącego Waldemara Tomaszewskiego.
Jak wyjaśnia AWPL, w kwietniu 2011 roku na łamach „Respubliki” publikowano artykuły autorstwa Juliusa Girdvainisa, który w swoich tekstach nie szczędził kłamstw i oszczerstw pod adresem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie oraz jej przewodniczącego - eurodeputowanego Tomaszewskiego. W artykułach Girdvainis przedstawiał niepotwierdzone nigdzie dane. Ponadto autor tekstów dopuścił się wielu pomówień.
„Nie był dziełem przypadku fakt, że paszkwile (artykułami je nazwać jakoś nie wypada) ukazały się tuż po bezprecedensowym zwycięstwie >Bloku Waldemara Tomaszewskiego< w wyborach samorządowych i tuż przed pierwszymi posiedzeniami nowo wybranych Rad w rejonie wileńskim i solecznickim, a także Rady Miejskiej Wilna” – informuje AWPL w komunikacie. Zdaniem Akcji, zasadniczym celem tych publikacji było niedopuszczenie, by AWPL znalazła się w koalicji rządzącej w Wilnie. Ponadto dziennik zakładał zdyskredytowanie Akcji i jej przewodniczącego.
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie pozwała wydawcę dziennika, zarzucając mu m.in. kłamstwo i oszczerstwo. Ten świadomy swoich celowych działań, a także grożących mu przegraniem procesów oraz wypłaty wielotysięcznych odszkodowań zadecydował, że zamieści sprostowania, a ponadto pokryje koszty sądowe.
Sprostowania w „Respublice” są kolejną wygraną Akcji i eurodeputowanego Tomaszewskiego wobec oszczerstw i kłamliwych informacji pojawiających się na Litwie. Dwa lata temu przewodniczący wygrał z Główną Komisją Etyki Służbowej, która stawiała mu wiele niedorzecznych zarzutów. Jednocześnie GKES próbowała – jak wyjaśnia Akcja – zastraszyć eurodeputowanego i wywrzeć na nim presję. Za Tomaszewskim wstawili się inni europosłowie, którzy wyraźnie wskazali, że Komisja złamała zasadę wolności i niezależności działania Tomaszewskiego oraz przekroczyła swoje uprawnienia.
Izabela Kozłowska