Wewnątrzpartyjna walka w PO
Czwartek, 21 listopada 2013 (14:43)Fragment najnowszego wpisu prof. Mieczysława Ryby na blogAiD.
Afera zegarkowa ministra Sławomira Nowaka pokazuje skalę kryzysu wewnętrznego w Platformie Obywatelskiej. Wszak ktoś Nowaka musiał obciążyć, niewykluczone, że są to koledzy z jego partii. Premier Tusk zdecydował się na rekonstrukcję rządu, na skutek której wylecieli również inni ministrowie wzbudzający olbrzymie kontrowersje.
Nikt tak nie wzbudza w środowiskach akademickich różnorakich niechęci, jak zdymisjonowana minister Kudrycka; zaś wprowadzanie wbrew woli rodziców obowiązku szkolnego dla sześciolatków kojarzy się z minister Szumilas. Minister Mucha łączona była wręcz na sposób kabaretowy ze sportem, wszak wielokrotnie wykazywała w tej dziedzinie dyletanctwo. Wreszcie różne nietrafione reformy finansowe, w tym reforma emerytalna, to minister Rostowski. Mamy więc do czynienia z wymianą kadry, gdzie najwyższe urzędy państwowe zajęli teraz ludzie całkowicie nowi, których cechą wspólną jest uległość premierowi; dodajmy – ludzie nieodgrywający w polityce jakiejś znaczącej roli. Trudno bowiem w nowym składzie Rady Ministrów znaleźć postać z pierwszej ligi politycznej.
Wszystko to obrazuje stan stosunków wewnątrz PO. Tacy działacze jak Schetyna, Grabarczyk czy Gowin przestali odgrywać znaczącą rolę w Platformie lub wprost wylecieli z partii. Jedynym, dobijanym na naszych oczach opozycyjnym wobec Tuska graczem został Grzegorz Schetyna. I nawet jeśli na zbliżającej się konwencji partii zostanie wybrany wiceszefem PO, nic mu to nie pomoże – wszak został pozbawiony władzy w swoim regionie śląskim, na skutek czego los jego frakcji wydaje się przesądzony.
Cały wpis na blogAiD.