• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

W kopalni Sośnica płonie metan

Czwartek, 21 listopada 2013 (10:15)

Do dzisiejszego poranka ratownikom nie udało się ugasić płonącego metanu, który zapalił się we wtorek wieczorem w wyrobiskach kopalni Sośnica w Gliwicach. Rozpoczęło się wiercenie otworu, którym środki gaśnicze będą podane bezpośrednio do epicentrum pożaru.

– Akcja pożarowa cały czas trwa, sytuacja jest stabilna. Otwór wiercony jest z pokładu położonego powyżej tego, gdzie nastąpił pożar. Po zakończeniu tych prac będzie można tą drogą podać środki chemiczne, które powinny ugasić płonący metan – powiedział rzecznik Kompanii Węglowej, do której należy kopalnia Sośnica-Makoszowy, Zbigniew Madej.

Ratownicy już wcześniej próbowali gasić pożar 950 m pod ziemią środkami chemicznymi – proszkowymi i mineralnymi, nie przyniosło to jednak rezultatu. Eksperci liczą, że będzie to skuteczne, jeżeli – dzięki odwiertowi – uda się skierować środki gaśnicze bezpośrednio w rejon epicentrum pożaru.

W środę po południu z zagrożonego rejonu wycofano ratowników ze względu na ich bezpieczeństwo; nadal nie mogą tam wejść. Zrezygnowano też z budowy jednej tamy; zamiast tego odseparowany od pozostałych wyrobisk ma być cały rejon wokół pola pożaru.

Dwaj górnicy, którzy w wyniku zapalenia metanu zostali niegroźnie poparzeni, nadal leczeni są w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Nadzór górniczy wyjaśnia natomiast, co pracownicy zajmujący się podziemnym transportem robili w pobliżu tamy izolacyjnej, gdzie doszło do zapalenia. Rzecznik Kompanii nie chciał komentować informacji, że zapłon metanu mógł być zainicjowany ogniem z papierosa. Przypomniał, że palenie papierosów pod ziemią jest absolutnie niedopuszczalne.

Pożar unieruchomił jedną z czterech ścian wydobywczych kopalni Sośnica-Makoszowy. Pozostałe ściany eksploatowane są normalnie. Przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśnia Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach pod nadzorem Wyższego Urzędu Górniczego.

MM, PAP