• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Rząd dobił projekt Via Carpathia

Środa, 20 listopada 2013 (20:53)

Koniec marzeń o drogowym projekcie Via Carpathia. Droga, która miała łączyć kraje nadbałtyckie z południem Europy nie została wpisana do sieci głównych korytarzy transportowych w Unii Europejskiej. – W ten sposób kończy się nieudana batalia o szlak Via Carpathia – ocenia eurodeputowany PiS Tomasz Poręba, który winą za to co się stało obarcza rząd Donalda Tuska.

Via Carpathia miała połączyć rejony mórz Bałtyckiego, Śródziemnego, Czarnego i przebiegać przez Litwę, Polskę, Słowację, Rumunię, Bułgarię i Grecję. Jej najdłuższy fragment droga S-19 przebiegająca przez wschodnią część Polski otwierała szanse na zwiększenie dostępności komunikacyjnej i spełniała jeden z podstawowych warunków rozwoju Polski Wschodniej.

Od lat trwały starania o wpisanie tej inwestycji do transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T), co oznaczałoby dofinansowanie jej budowy ze środków europejskich do 2030 roku. Niestety Parlament Europejski odrzucił wszystkie poprawki składane m.in. przez europosła Tomasza Porębę. Uznał, że dodatkowymi poprawkami obejmującymi nowe korytarze transportowe nie można modyfikować finalnego dokumentu dotyczącego TEN-T, który jest efektem kompromisu pomiędzy Komisją Europejską, Radą UE oraz Parlamentem Europejskim.

Stanowiskiem PE zawiedziony jest europoseł Tomasz Poręba, który zabiegał o tę inwestycję.

– W 2010 i 2011 r. polski rząd był pytany przez KE w kwestii rewizji szlaków komunikacyjnych o to, które z tych szlaków są ważne dla Polski i niestety nie wskazał S-19, która jest najdłuższym fragmentem Via Carpathii w Europie Wschodniej. Skutkiem tej decyzji było nieuwzględnienie tej drogi w projekcie rozporządzenia TEN-T – kwituje w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl europoseł Poręba.

Drogi wpisane do Trans-Europejskiej Sieci Transportowej (TEN-T) będą realizowane do 2030 r. a te, które znalazły się w sieci uzupełniającej do 2050 roku. Via Carpathia w całości nie znalazła się ani w jednej, ani drugiej konfiguracji. Oznacza to, że o jej losie będą decydować rządy poszczególnych państw pod warunkiem, że znajdą pieniądze na realizację tego projektu, który w poszczególnych krajach jest na różnym poziomie zaawansowania. Najbliższa okazja do zmiany tej niekorzystnej dla Polski sytuacji pojawi się dopiero za 10 lat podczas następnej rewizji priorytetów transportowych UE.

Długość polskiego odcinka miała wynieść 683 km, a koszt budowy oszacowano na 35 miliardów złotych. Projekt zakładał połączenie już istniejących tras z rozbudową tych odcinków, które wymagają dostosowania ich do standardów drogi międzynarodowej. Na terenie Polski trasa Via Carpathia miała przebiegać wzdłuż ściany wschodniej trasą S1-19 od Barwinka po Białystok i trasą S-8 do granicy z Litwą.

Mariusz Kamieniecki