• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Heroizm Polaków, którzy ratowali Żydów

Wtorek, 19 listopada 2013 (19:37)

Wystawę „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Pomoc Polaków dla ludności żydowskiej w Małopolsce 1939–1945” przygotowaną przez rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej można oglądać w Żydowskim Centrum Kultury w Londynie.

Ekspozycja IPN przedstawia temat wciąż zbyt mało znany i nie do końca zbadany, a zarazem na tle powracających oskarżeń Polaków o antysemityzm wciąż aktualny. Ten niesprawiedliwy obraz Polaka antysemity kreowany przez środowiska wrogie Polsce ginie w zetknięciu z prawdą historyczną, którą m.in. przedstawia wystawa IPN.

Przez pryzmat zdjęć, dokumentów, relacji świadków historycy ukazali rozmiar pomocy i ofiary, jaką Polacy złożyli niosąc pomoc ludności żydowskiej w czasie II wojny światowej.

– Niestety na Zachodzie wciąż za mało mówi się o konsekwencjach, jakie Polacy ponosili, niosąc pomoc Żydom, a były one tragiczne – przypomina współautorka wystawy dr Elżbieta Rączy z rzeszowskiego oddziału IPN. Wystawa dowodzi, jak wielu Polaków świeckich i duchownych z narażeniem życia ratowało Żydów przed zagładą.

Każda pomoc była heroizmem

IPN w Rzeszowie udokumentował dane ponad 1,7 tysiąca osób, które angażowały się w pomoc ludności żydowskiej, z czego co najmniej 200 zostało za to zamordowanych przez hitlerowców.

– Najczęstszą formą pomocy było przechowywanie, dostarczanie żywności, pomoc w ucieczce z getta, wyrabianie fałszywych dokumentów, organizowanie wyjazdów, udzielanie ostrzeżeń, dostarczanie pieniędzy, broni czy ubrań a także pomoc medyczna – przypomina dr Elżbieta Rączy.

Pomoc indywidualna polegała na stałym ukrywaniu Żydów, czasem nawet przez kilka lat. Była to także pomoc jednorazowa, np. wskazanie drogi ucieczki czy podanie pożywienia.

– Warto podkreślić, że nawet dożywianie było aktem heroizmu, ponieważ od 1941 r. za każdy taki czyn groziła kara śmierci – podkreśla dr Rączy.

Wsparcia Żydom udzielały wszystkie warstwy społeczne, począwszy od chłopów po inteligencję – przy czym dominowała w tym ludność wiejska. Za pomoc Żydom groziła śmierć, a w najlepszym wypadku aresztowanie lub zesłanie do obozu koncentracyjnego.

Rodzina, rodzinie

Wystawa, która jest wynikiem wieloletnich badań historyków rzeszowskiego IPN, obok wielodzietnej rodziny Sług Bożych Józefa i Wiktorii Ulmów z Markowej, która w 1944 r. za ukrywanie Żydów poniosła męczeńską śmierć, podaje też inne przykłady. Tylko w Markowej obok Ulmów było jeszcze pięć innych odważnych rodzin, które niosły pomoc Żydom: dwie rodziny Barów, rodzina Przybylaków, Szylarów i Cwynarów. Łącznie w ich domach ukrywało się 17 Żydów. Na Podkarpaciu było jeszcze wiele innych rodzin, które mimo restrykcji nie zawahały się ratować Żydów przed zagładą. Rodzina Pyrcaków z Prusieku k. Sanoka uratowała 17 uciekinierów z getta, a rodzina Czajkowskich ze Zręcina przechowywała 9 Żydów.

Ekspozycja IPN na 40 planszach pokazuje heroizm i odwagę, jaka towarzyszyła Polakom – mieszkańcom Podkarpacia i Małopolski, którzy często całymi rodzinami angażowali się w pomoc Żydom.

Ekspozycja pokazuje, że wśród „sprawiedliwych” byli nie tylko świeccy, ale także osoby duchowne, jak chociażby katecheta z Rymanowa i kapelan AK ks. Jan Zawrzycki, który ratował żydowskie dzieci od śmierci, a po wojnie był prześladowany i sądzony przez komunistyczne władze za działalność w Zrzeszeniu "Wolność i Niezawisłość". Obok sylwetek bohaterów na wystawie można zobaczyć dokumenty: oryginalne wyroki śmierci wydane przez Specjalny Sąd Niemiecki na Polaków za ukrywanie Żydów, a także afisze informujące o wykonaniu kary śmierci na osobach, które odważyły się udzielić schronienia ludności żydowskiej.

 

Mariusz Kamieniecki