Pierwsze badania w poszukiwaniu grobu „Inki” i „Zagończyka”
Poniedziałek, 18 listopada 2013 (14:58)Po wstępnych badaniach IPN określił teren, który chce przebadać, z nadzieją na zlokalizowanie grobów żołnierzy Armii Krajowej: Danuty Siedzikówny ps. „Inka” i Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk”. Obydwoje zostali zabici w 1946 r. i pochowani w nieustalonym dotąd miejscu.
Poszukiwaniem grobów kieruje historyk prof. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.
W ubiegłym tygodniu specjaliści badali za pomocą georadaru pewien obszar gdańskiego cmentarza Garnizonowego i przeprowadzono wstępną analizę wyników tych badań. – Wykazała ona, że w wielu miejscach mamy do czynienia z anomaliami w strukturze ziemi – powiedział prof. Szwagrzyk.
Dodał, że anomalie te mogą wskazywać na pochówki, z których część może pochodzić z innego okresu niż ten interesujący historyków. – Część miejsc wykazujących anomalie może też kryć korzenie drzew, które są obecne na tym obszarze – zaznaczył prof. Szwagrzyk.
Historyk poinformował, że wiosną przyszłego roku w miejscach wyłonionych dzięki analizie zapisu z georadaru badacze chcą przeprowadzić prace ziemne. Będą one wykonywane na obszarze kilkuset metrów kwadratowych w wolnych przestrzeniach pomiędzy współczesnymi grobami. – Oczywiście istniejące groby pozostaną nienaruszone – zaznaczył prof. Szwagrzyk.
Naukowiec dodał, że trwają ustalenia z członkami rodzin Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza dotyczące pobrania od nich próbek DNA, które posłużyłyby do porównań z ewentualnymi szczątkami odnalezionymi na gdańskim cmentarzu.
Jak przypomniał prof. Szwagrzyk, miejsce pochówku „Inki” i „Zagończyka” jest nieznane. Obydwoje mają symboliczne – sąsiadujące z sobą – groby na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, nieopodal więzienia, w którym zginęli. Historycy sądzą, że cmentarz ten może być rzeczywistym miejscem pochówku; z różnych źródeł wiadomo, że na terenie tej nekropolii tuż po wojnie chowano skazanych na śmierć za działalność w AK czy podobnych organizacjach.
Hipotezę mówiącą o pochowaniu „Inki” i „Zagończyka” na cmentarzu Garnizonowym potwierdziło dodatkowo pismo znalezione niedawno w gdańskim Archiwum Państwowym przez pracownika Muzeum II Wojny Światowej Waldemara Kowalskiego. Był to dokument sporządzony w Areszcie Śledczym w Gdańsku (to właśnie tu byli przetrzymywani i zabici „Inka” oraz „Zagończyk”).
MM, PAP