Nie można zmuszać do ateizmu
Sobota, 16 listopada 2013 (09:09)W państwie neutralnym światopoglądowo nie ma religii oficjalnej, ale nie powinno też być oficjalnego ateizmu – przypomina ks. abp Pierre-André Fournier, przewodniczący Konferencji Episkopatu Quebeku, w deklaracji odnośnie do przyjętego właśnie prawa o świeckości i neutralności religijnej państwa.
Jak informuje Radio Watykańskie, przyjęte w ostatnim czasie prawo zakłada m.in. zakaz noszenia emblematów przez pracowników instytucji publicznych wskazujących na ich przynależność religijną.
Zdaniem komentatorów, prawo to jest przede wszystkim reakcją władz na zjawisko migracji i pojawienie się w tej kanadyjskiej prowincji wyznawców obcych cywilizacyjnie religii. Uderza ono jednak również w chrześcijan.
Zdaniem Kościoła katolickiego, środki przewidziane w ustawie są przesadne. Prawodawcy zapominają, że to państwo ma być neutralne pod względem religijnym, a nie społeczeństwo. Obowiązkiem państwa jest zapewnić swym obywatelom pełną możliwość praktykowania i wyrażania swej wiary. Jedynym wyjątkiem, jaki dopuszcza w tym względzie przewodniczący Episkopatu Quebeku, jest zakaz zakrywania twarzy w urzędach. Obie strony, zarówno urzędnik, jak i petent, powinny tam występować z odkrytym obliczem.
Zachęcając do rewizji projektu prawa o świeckości, ks. abp Pierre-André Fournier przypomina negatywne przypadki z niedawnej przeszłości. Zbyt rygorystyczne potraktowanie zasady neutralności doprowadziło tam do zablokowania współpracy Kościoła i państwa na szczeblu lokalnym, ze szkodą dla obywateli.