• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Ofiary pogrzebane w Lidzie?

Czwartek, 14 listopada 2013 (02:08)

Pion śledczy białostockiego IPN tworzy bazę genetyczną rodzin ofiar obławy augustowskiej. Materiał do badań DNA ma być pobrany od blisko 400 osób.

O szczegółach projektu poinformował prokurator Zbigniew Kulikowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

– 7 listopada wydałem postanowienie o powołaniu dr. Andrzeja Ossowskiego z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów do wytypowania osób, od których można pobrać materiał genetyczny do badań DNA. Następnie zostanie on przekazany do Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego – powiedział Zbigniew Kulikowski.

Prokurator wskazał na pilną potrzebę utworzenia bazy genetycznej rodzin ofiar obławy. – Osoby te są już przeważnie w podeszłym wieku, dlatego powinniśmy na przyszłość zabezpieczyć ich materiał genetyczny, który będzie potrzebny w przypadku przyszłego ujawnienia dołów śmierci ofiar obławy augustowskiej – tłumaczył Kulikowski.

Materiał genetyczny będzie pobierany jedynie za zgodą wytypowanych do badań osób. Bliscy ofiar obławy mogą już teraz kontaktować się w tej sprawie z białostockim IPN. Prokuratorzy szacują, że osób, od których można by pobrać DNA, jest około 400. Dokładną ich liczbę określą jednak jeszcze genetycy z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów. Najlepszy byłby ten materiał, który pochodzi od osób jak najbliżej spokrewnionych, czyli np. od brata, siostry, dzieci.

– Z ponad 600 osób, które do tej pory zostały przesłuchane, ponad 530 to osoby spokrewnione z ofiarami tej zbrodniczej sowieckiej akcji. Teraz musimy ustalić, ile z tych osób obecnie jeszcze żyje – powiedział Zbigniew Kulikowski.

– Z uwagi na wielkie obłożenie pracą dr. Ossowskiego nasza akcja tworzenia bazy DNA rodzin obławy może rozpocząć się na początku 2014 roku – dodał prokurator.

IPN utworzy kilka punktów, m.in. w Augustowie, Suwałkach, Sejnach, gdzie będzie pobierany materiał genetyczny.

– W tych miejscach w określonym czasie będą m.in. prokurator IPN i genetyk. Ważne jest dla nas również, aby informacja o możliwości podania swojego DNA dotarła do osób w całej Polsce, gdyż również tam żyją dziś rodziny ofiar obławy augustowskiej – podkreśliła Barbara Bojaryn-Kazberuk, dyrektor białostockiego oddziału Instytutu.

– Akcja pobierania DNA od rodzin ofiar obławy augustowskiej jest jedną z największych, jeśli chodzi o śledztwa prowadzone przez IPN. Dlatego te działania będą trwały kilka lat – wskazała Barbara Bojaryn-Kazberuk. Jeżeli osoba, która wyrazi chęć przekazania DNA jest obłożnie chora, genetycy przyjadą do jej domu. Ponad 100 krewnych ofiar obławy zrzeszonych jest w Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Prezes tej społecznej organizacji, która od lat czyni starania mające na celu ujawnienie dołów śmierci ofiar „małego Katynia”, powiedział „Naszemu Dziennikowi”, że przy tworzeniu bazy DNA jest otwarty na współpracę.

– Od dłuższego czasu zamierzałem na własny koszt przekazać swoje DNA do Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów, więc teraz, kiedy jest takie postanowienie IPN, bardzo się na nie cieszymy. Jestem gotowy, myślę, że tak samo jak inni krewni ofiar, przekazać swoje DNA – wskazał ks. prałat Stanisław Wysocki.

Podczas wczorajszej konferencji prokurator Kulikowski poinformował o najnowszych działaniach, które mają być podjęte w ramach prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku śledztwa w sprawie obławy.

– Przygotowujemy wniosek o pomoc prawną do władz Republiki Białoruskiej. Będziemy w nim pytać, czy Białoruś nie posiada w swoich archiwach materiałów dotyczących najświeższego wątku naszego śledztwa. Chodzi o zeznania świadka na temat zabójstw Polaków na przełomie lipca i sierpnia 1945 r. przez sowiecką bezpiekę na terenie koszar i poligonu w Lidzie – tłumaczył prokurator.

Śledczy zastanawiają się też nad utworzeniem innego wniosku. – Rozważam sformułowanie wniosku o pomoc prawną do USA. Chodzi o sprawdzenie, co na temat obławy augustowskiej zeznał Józef Światło, wysoki funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który w roku 1953 zbiegł do USA – mówił Kulikowski.

Śledztwo w sprawie obławy augustowskiej od 2001 r. prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku. Do tej pory trwają przesłuchania świadków, którzy wciąż się zgłaszają. Jednak możliwości działań prokuratury IPN na terenie kraju zostały już niemal wyczerpane. W sprawie obławy polscy prokuratorzy wielokrotnie zwracali się o pomoc prawną do Rosji, Białorusi i Litwy. Białoruś poinformowała, że w swoich archiwach nie posiada żadnych materiałów na temat obławy.

Rosja odpowiedzi z informacjami o obławie udzieliła IPN tylko raz, i to kilkanaście lat temu. W piśmie przesłanym przez Główną Prokuraturę Wojskową Federacji Rosyjskiej do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Moskwie potwierdzono aresztowanie podczas obławy przez organy Smiersz 3. Frontu Białoruskiego grupy 592 osób, które – jak czytamy – wspierały „antyradziecko nastawioną Armię Krajową”. W tym piśmie podano, że stronie rosyjskiej dalszy los aresztowanych jest nieznany.

Adam Białous, Białystok