• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Ekspiacja

Czwartek, 14 listopada 2013 (02:00)

Modlitwa przebłagalna za profanację i zgorszenie wiernych odbędzie się jutro w kościele św. Augustyna w Warszawie. W tej świątyni zorganizowano pokaz mody przy muzyce z satanistycznego filmu.

 

Modlitwa przebłagalna, o której poinformowała wczoraj na swojej stronie internetowej parafia św. Augustyna, odbędzie się dokładnie tydzień po bulwersujących wydarzeniach związanych z pokazem mody w kościele. Msza św. zostanie odprawiona o godz. 18.30, a po niej nastąpi nabożeństwo przebłagalne. To bardzo ważne, bo zwraca uwagę, że w całej tej sprawie najbardziej obrażony został Bóg. I to Jemu powinniśmy wynagrodzić zło, do jakiego doszło w murach świątyni.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł prof. Krystyna Pawłowicz podkreśla, że strona kościelna, która już w oświadczeniu napisała, że została oszukana przez organizatorów pokazu, powinna domagać się wyjaśnień od organizatora i zawiadomić prokuraturę.

– Jeśli ksiądz proboszcz został wprowadzony w błąd i wskutek tego doszło do profanacji świątyni, powinien przez adwokata zareagować. Kościół to nie jest sala kinowa czy teatralna, ale miejsce święte, dlatego jeśli ktoś sprofanował świątynię, zbezcześcił ją, to nie można tego tak pozostawić – mówi konstytucjonalista. Dodaje, że także wierni, których uczucia religijne zostały obrażone, mogą składać zawiadomienia do prokuratury.

Cały czas nie jest do końca jasne, jak mogło dojść do takiej profanacji świątyni i zgorszenia wiernych. W całej sprawie pojawiają się wciąż nowe wątki, a wraz z nimi znaki zapytania. Jeden z kapłanów pracujących w parafii św. Augustyna w Warszawie, który nie podał swojego nazwiska, odmówił nam odpowiedzi na jakiekolwiek pytania i skierował nas do kurii archidiecezji warszawskiej.

Do niektórych z naszych pytań odniósł się natomiast wczoraj rzecznik archidiecezji biskup nominat ks. dr Rafał Markowski. Poinformował, że kuria nie jest stroną w sprawie, nie podpisywała umowy z organizatorem pokazu mody i nie wydawała formalnej zgody na pokaz, bo nie było to do niej zgłaszane.

– Wiemy, że w wielu kościołach odbywają się różne koncerty, wystawy i proboszcz na nie wydaje zgodę, a nie kuria – podkreślił. Na pytanie, czy będą podejmowane jakieś dalsze kroki w tej sprawie, odpowiedział, że wszystko okaże się po powrocie księdza proboszcza do kraju z pielgrzymki. Proboszcz wraca do Warszawy dopiero na początku przyszłego tygodnia.

Tymczasem pojawiają się różne szczegóły umowy, która miała zostać zawarta pomiędzy organizatorami pokazu a parafią. Portal Afterparty, powołując się na osobę z otoczenia projektanta Macieja Zienia, napisał, że koszt pokazu wyniósł 100 tysięcy złotych. Podobno też warunki wynajmu kościoła były jasne od samego początku i wszystko zostało określone w umowie.

Wiadomości te chcieliśmy potwierdzić u samego projektanta Macieja Zienia. Jednak Rafał Pylicki, osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami w firmie „Zień – Flagship Store”, powiedział nam, że na ten moment nie udziela żadnej informacji mediom.

– Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam – stwierdził, odnosząc się do tego, co napisano na portalu. Poinformował jedynie, że autor pokazu właśnie wyjechał za granicę…

Małgorzata Pabis