• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Za co żądam przeprosin od Rosji?

Środa, 13 listopada 2013 (09:58)

Ambasador Rosji Aleksandr Aleksiejew w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info wyraził oczekiwanie władz Federacji Rosyjskiej na przeprosiny ze strony władz polskich za incydent zaatakowania petardami ich ambasady w Warszawie. Zaznaczył, że nie zależy mu tu na przeprosinach zwykłych Polaków, ale rządu.

W głosie pana ambasadora usłyszałem nutę arogancji i butę wyższości.

Rozdrażniony niedźwiedź rzecz jasna przeraził, a nawet poraził, wywołując panikę polskiego rządu, i w związku z tym, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyśle Rosji notę dyplomatyczną (już w środę) z wyrazami głębokiego ubolewania z powodu burd przed ambasadą.

I co jeszcze bardziej pogłębia groteskę całej tej hucpy, MSZ zapewniło „o dobrych i przyjaznych stosunkach z Federacją Rosyjską”.

Nie wiem, w jakim świecie funkcjonuje polskie MSZ, ale dość już otrzymaliśmy ze strony rosyjskiej oznak, sygnałów i gestów, które zanadto wskazują na to, że nie istnieje taki fenomen jak „dobre i przyjazne stosunki z Rosją”.

Chyba że mamy na myśli dobre relacje wesołego i jowialnego trio: premiera Tuska, prezydenta Komorowskiego i ministra Sikorskiego tańczących jak zagra prezydent Rosji Putin i jego sztab pomagierów od tuszowania sprawy katastrofy smoleńskiej.

Wówczas się zgodzę, że dobre, a nawet nad wyraz przyjacielskie stosunki w świecie tej przyrody występują.

Jak przeprosić Rosjan, aby ich udobruchać?

Jest kilka możliwości, które złożą się na głęboki hołd ruski.

Dar 1. Oficjalne zamknięcie sprawy katastrofy smoleńskiej, które jak wszyscy dobrze wiemy i tak już zostało zamknięte, a odgrywany spektakl ma uspoKAJAĆ sumienia, że coś tam rząd polski w tej sprawie robi.

Dar 2. Sprezentowanie wraku Tu-154, choć dobrze wszyscy wiemy, że już został oddany na pastwę grabieżców i łupieżców rosyjskich. Film o dewastacji wraku znamy, znamy. Serce nam krwawiło i gniew się potęgował.

Dar 3. Oddanie Ukrainy w szpony żarłocznej Moskwy, choć wszyscy dobrze wiemy, że po śmierci śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego już dawno się to stało.

Dar 4. Pisanie dobrze i tylko dobrze o Rosji, a przede wszystkim o postępowych i przyjacielskich władzach. Choć wiemy, że prorządowe pismaki na usługach rządu, codziennie wypisują same cudowne peany na cześć cara Putina. Prorządowi artyści polscy prześcigają się, aby wskazać na piękno i tyko piękno Rosiji, itp.

Nie jestem człowiekiem Tuska, ani tego rządu, więc dalszych propozycji nie wymyślam. Już oni tam jakiś prezent hołdowniczy do Moskwy wyślą.

Za co domagam się przeprosin od Rosji

Arogancja i buta Rosjan razi i gniewa zwykłego Polaka.

Przeprosiny należą się przede wszystkim nam, ZWYKŁYM Polakom, za: po pierwsze haniebny raport MAK, po drugie, za przetrzymywanie wraku Tu-154 (ta grabież polskiego mienia narodowego jest jak policzek w twarz), po trzecie, za stałe terroryzowanie polskich rolników i producentów embargiem na mięso i inne produkty rolne, po czwarte za wczorajszą wypowiedź ambasadora Rosji.

Tak. Przyznaję, że z jednej strony, jako zwykły Polak nie czuję zasadniczo potrzeby przepraszania Rosjan, nie czuję się bowiem zupełnie winny za akt wandalizmu dokonany przez chuliganów w Warszawie. Z drugiej zaś strony, czuję się natomiast obrażony, że przedstawiciel władzy rosyjskiej w Polsce, która jest przedłużeniem reżimu totalitarnego, który od niepamiętnych czasów dokonywał systematycznej eksterminacji Polaków, ośmiela się obrażać nas następującymi słowami:

„Jeżeli Polacy mają jakieś pretensje wobec Rosji, to być może należałoby wziąć pod uwagę, że Rosja także będzie mieć pretensje historyczne wobec Polski. I tutaj wybór jest fundamentalny: albo będziemy szli naprzód, albo będziemy się wymieniać listami pretensji historycznych i wokół każdego z nich rozwijać kampanie nienawiści”.

Z takimi „przyjaciółmi” absolutnie nie zamierzam iść dalej. Pan ambasador  mocno się zapędził. Jako zwykły Polak oczekuję przeprosin za pogróżki, antypolski cynizm i wyrażoną w programie TVP Info – pogardę wobec Polski.

Mam również nadzieję, że polskie MSZ się opamięta i zaprzestanie uprawiania tej poddańczej polityki, która tylko pogarsza naszą i tak fatalną pozycję i wizerunek w świecie, i zaprosi ambasadora Rosji na dywanik za jego wczorajsze słowa w studiu TVP Info.

dr Tomasz M. Korczyński