Nawałnice przeszły nad Polską
Niedziela, 29 lipca 2012 (21:32)Dwoje dzieci rannych, przewrócone albo zatopione jachty na jeziorach, powalone drzewa, uszkodzone domy i zerwane linie energetyczne - to skutki nawałnicy, która przeszła nad Polską. Najwięcej szkód wichura wyrządziła na Warmii i Mazurach.
Dwoje dzieci zostało rannych w Ełku, gdy spadł na nie złamany przez wichurę konar drzewa. Dzieci, które wracały z matką z plaży, trafiły do szpitala.
W wyniku nawałnicy na mazurskich jeziorach wywróciło się dziewięć jachtów, cztery z nich zatonęły, 30 żeglarzy ratownicy wyciągnęli z wody. Jak poinformował Jarosław Sroka z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, jedna osoba ranna trafiła do szpitala.
Nawałnica, w której siła wiatru wynosiła 10 w skali Beauforta, przeszła przez jeziora: Nidzkie, Mikołajskie, Niegocin, Śniardwy, Kisajno, Dargin i Mamry. Pierwsze zgłoszenie o wywrotce ratownicy dostali o godz. 14.29. Akcja ratownicza trwała ponad 2 godziny. Jak podkreślił Sroka, w wyniku burzy kilka jachtów zostało tak uszkodzonych, że sternicy nie mogą się nimi dostać do brzegu. Trwa holowanie łódek.
Jak podkreślają ratownicy, żeglarze byli ostrzegani przed nawałnicą. - Sygnały świetlne, jak i informacje na tablicach w portach przekazywały komunikaty o zbliżającej się burzy, jednak żeglarze je zignorowali - powiedział Sroka.
Według strażaków, drogi tarasuje 100 drzew powalonych przez wichurę. W Łapkach koło Giżycka upadające drzewo zerwało linię energetyczną.
150 razy interweniowali strażacy w woj. podlaskim, gdzie po południu przeszła nawałnica. Uszkodzonych jest 12 budynków. Burze, silny wiatr połączony z opadami deszczu najpierw dokonały zniszczeń w południowej części województwa, w powiatach: siemiatyckim, wysokomazowieckim, zambrowskim, grajewskim, łomżyńskim i monieckim. Potem burza przeszła na północ - do Augustowa, Sejn i Suwałk.
Jak poinformowali strażacy, wiele połamanych drzew zalega na drogach lokalnych. W Białymstoku ogrodzenie budowlane przewróciło się na samochód. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Silna wichura - która przeszła dziś po południu nad powiatem wołomińskim, na terenie gminy Dąbrówka (Mazowieckie) - pozrywała dachy, powaliła ok. 50 drzew. Trwa usuwanie zniszczeń.
Jak powiedział rzecznik prasowy PSP st. bryg. Paweł Frątczak, silny wiatr zerwał dziewięć dachów z budynków mieszkalnych i dwa z budynków gospodarczych, powalił ok. 50 drzew w miejscowościach: Lasków, Małopole, Trojany i Kołaków. Rzecznik dodał, że skutki wichury usuwa 16 zastępów straży pożarnej. - Zabezpieczamy dachy, usuwamy zniszczenia związane z powalonymi drzewami - dodał.
Frątczak poinformował też, że w sobotę i niedzielę do godz. 6.00 straż pożarna interweniowała w całym kraju 321 razy. Najwięcej - 150 - interwencji związanych z burzami i deszczami było w woj. wielkopolskim: w powiecie poznańskim, obornickim, w którym zostało uszkodzonych osiem dachów, a także w samym Poznaniu, gdzie zostały uszkodzone dwa dachy.
Trwa też usuwanie skutków oberwania chmury w miejscowości Białe Błota koło Bydgoszczy. W całym woj. kujawsko-pomorskim w związku z opadami deszczu straż pożarna interweniowała 20 razy. Straż pożarna interweniowała także w woj. dolnośląskim, lubuskim, zachodniopomorskim, łódzkim i pomorskim.
IK, PAP