• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Do Lwowa i nie tylko przez Budomierz

Wtorek, 12 listopada 2013 (10:27)

Czwarte po Korczowej, Krościenku i Medyce przejście graniczne z Ukrainą na Podkarpaciu zostanie otwarte 5 grudnia br.

 

Starania o uruchomienie odpraw w Budomierzu sięgają lat 90. ubiegłego stulecia. Otwarcie ruchu międzynarodowego ma m.in. sprzyjać rozwojowi gospodarczemu po obu stronach granicy.

Dlatego lokalne władze i mieszkańcy odliczają czas do otwarcia przejścia, z którym wiążą duże nadzieje. Starosta lubaczowski przypomina, że współpraca samorządów po obu stronach granicy trwa od dawna, teraz czas na przedsiębiorców, którzy robią interesy na Wschodzie, a równie dobrze mogliby lokować swoje pieniądze i realizować inwestycje na terenie powiatu.

– Otwiera się okno na świat dla powiatu lubaczowskiego, który nie będzie już enklawą, do której nie warto przyjeżdżać, ale strefą korzystną dla inwestorów. Odkąd wymyślono pieniądze, rozwijały się te miasta, które leżały na szlakach handlowych. Teraz Lubaczów będzie jednym z takich miast – uważa Józef Michalik, starosta lubaczowski. Jego zdaniem przejście to także szansa na rozwój turystyki. – W zasięgu ręki będzie ukraińska część Roztocza. Od zabytkowego Lwowa będzie nas dzieliło jedynie 70 kilometrów – mówi starosta Michalik. Aktywność turystów z pewnością zwiększy się z chwilą otwarcia ruchu pieszego w Budomierzu, co planowane jest po 2015 roku. Inwestycja finansowana z budżetu województwa ma kosztować ok. 9,5 miliona złotych.

Lokalne władze uważają, że po uruchomieniu przejścia granicznego kolejnym działaniem powinno być wyprowadzenie ruchu z miasta. – Rolą marszałka będzie teraz budowa obwodnicy Lubaczowa, aby wyprowadzić ruch graniczny z miasta – uważa starosta Józef Michalik, który zaapelował do władz województwa podkarpackiego o rozważenie tej inwestycji.

Już wiadomo, że przejście Budomierz - Hruszew będzie jednym z najnowocześniejszych w Europie. Zostało wyposażone m.in. w elektroniczny dozór i sterowanie ruchem. Zgodnie z wymogami Schengen odprawy będą prowadzone po polskiej stronie, co ma znacznie skrócić czas oczekiwania na przekroczenie granicy. Również po polskiej stronie powstała cała infrastruktura drogowa, terminal odpraw i inne budynki graniczne zaopatrzone we własne zasilanie.

Na ośmiu pasach w Budomierzu będą odprawiane samochody osobowe, autobusy oraz samochody ciężarowe o ładowności do 3,5 tony. Przepustowość przejścia to ok. trzech tysięcy samochodów i osiem tysięcy osób na dobę. Realizacja inwestycji po stronie polskiej to koszt rzędu 144 milionów złotych. Ukraińcy wybudowali jedynie kilkusetmetrowy odcinek drogi po swojej stronie, choć i z tym były niemałe problemy. Sprawa była wielokrotnie poruszana na forach międzyrządowej współpracy transgranicznej i gospodarczej, ale także na poziomie roboczym w ramach współpracy służb granicznych Polski i Ukrainy.                                            

Mariusz Kamieniecki