• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Szukają „Inki” i „Zagończyka”

Wtorek, 12 listopada 2013 (02:07)

Instytut Pamięci Narodowej rozpocznie niebawem poszukiwania miejsca pochówków żołnierzy AK Danuty Siedzikówny ps. „Inka” i Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk” zamordowanych przez UB w 1946 roku.

Miejscem wstępnych badań za pomocą georadaru będzie określony obszar cmentarza Garnizonowego w Gdańsku. – Pomiary te pokażą nam, jak wygląda struktura ziemi, czy mamy tam do czynienia z zaburzeniami, które świadczyłyby o pochówkach, a jeśli tak, to o jakiej ich skali i obszarze można mówić – wyjaśnia prof. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.

Gdyby te badania wskazały na jakieś anomalie, wówczas należy się spodziewać dalszych prac ziemnych, ale – jak zaznacza prof. Szwagrzyk – najwcześniej dojdzie do nich na wiosnę przyszłego roku.

Określenie ewentualnego miejsca pochówków „Inki” i „Zagończyka” na terenie cmentarza Garnizonowego to efekt najnowszych ustaleń. Było one możliwe po odnalezieniu w gdańskim archiwum państwowym pewnego pisma. Natrafił na nie Waldemar Kowalski, pracownik Muzeum II Wojny Światowej. To dokument sporządzony w Areszcie Śledczym w Gdańsku, gdzie zostali zabici Siedzikówna i Selmanowicz.

– Jest to pismo zaadresowane do członka rodziny „Zagończyka”, które z jakichś względów nie zostało wysłane. Zawiera ono informację, że ten działacz AK został pochowany na dawnym cmentarzu bezwyznaniowym, który dziś jest częścią cmentarza Garnizonowego – mówi Kowalski. Dokument zawiera nawet numer tabliczki, która została umieszczona przy grobie, ale która obecnie się nie zachowała. Podobnie jak nie zachowały się inne przydatne archiwalia, które byłyby pomocne w zlokalizowaniu grobu, jak np. plany cmentarza z tamtego czasu.

Dlatego badania georadarem będą musiały objąć duży obszar. Badacze liczą, że jakieś szczegóły naprowadzą ich na bliższą lokalizację. Profesor Szwagrzyk ma nadzieję, że grób „Inki” znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie pochówku Selmanowicza, być może wraz z innymi żołnierzami podziemia niepodległościowego rozstrzelanymi przez komunistów.

Zenon Baranowski