• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Ostatnia droga Cieślika

Piątek, 8 listopada 2013 (18:22)

Rzesze osób uczestniczyły w uroczystościach pogrzebowych byłego piłkarza Ruchu Chorzów Gerarda Cieślika.

– Jego życie to gotowy scenariusz na film. Był wielkim człowiekiem – powiedział podczas Mszy św. pogrzebowej metropolita katowicki ks. abp Wiktor Skworc.

Hierarcha przypomniał przywiązanie Cieślika do barw jednego klubu, skromność i wielkie sukcesy sportowe, w tym wygrany mecz ze Związkiem Sowieckim 2:1 na Stadionie Śląskim w obecności stu tysięcy kibiców.

– Gerard Cieślik swoją obecnością na stadionie uczył kultury kibicowania. Niech stadion przy ulicy Cichej będzie zawsze miejscem takiego stylu kibicowania – apelował ks. abp Skworc.

Cieślik zmarł w niedzielę, 3 listopada, w wieku 86 lat. Do Ruchu trafił w wieku 12 lat. Zadebiutował w pierwszej drużynie w 1945 roku w A-klasie. Barw „Niebieskich” bronił też w pierwszej lidze w latach 1948-1959.

Rozegrał 237 spotkań i zdobył 167 goli. Nigdy nie zmienił klubu.

W drużynie narodowej zagrał 45 razy i strzelił 27 bramek. Jako jedyny został włączony do Klubu Wybitnego Reprezentanta, choć nie osiągnął granicy 60 występów. Nominację zawdzięczał głównie dwóm golom strzelonym w 1957 roku ZSRS, a zwycięstwo Polski w pamiętnym pojedynku było wtedy nie tylko sportowym wydarzeniem. 

IK, PAP