• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Madryt pogrążony w śmieciach

Czwartek, 7 listopada 2013 (21:42)

Strajk, bez perspektyw rychłego zakończenia, pogrążył liczącą ponad 3,2 mln mieszkańców stolicę Hiszpanii, łącznie z jej pięknym, secesyjnym śródmieściem, w ogromnych stertach śmieci, których część dymi w ogniskach rozpalanych w parkach i na podwórkach.

Po pierwszych trzech dniach strajku z przepełnionych koszy ich zawartość wysypuje się na śródmiejskie chodniki, a samochody rozgniatają na jezdniach puste butelki i puszki po piwie.

Madryt ogarnęła „partyzantka miejska”, jak władze miasta nazwały podejmowane przez mieszkańców próby pozbywania się zawartości śmietników przez podpalanie worków z odpadami.

W strajku uczestniczy 90 procent spośród 6 tys. pracowników trzech madryckich przedsiębiorstw oczyszczania miasta, jak twierdzą dwie główne lewicowe centrale związkowe (UGT i CCOO), które zorganizowały protest przeciwko planom radykalnej redukcji zatrudnienia i płac.

W trzech strajkujących przedsiębiorstwach oczyszczania miasta, które mają umowy z zarządem miejskim zapewniające pracownikom do niedawna bardzo dobre warunki socjalne i wysokie płace (ogrodnik zarabiał dotąd 900 euro miesięcznie, a pracownik zatrudniony przy zbiórce i wywożeniu odpadów – 1 050 euro), zapowiedziano redukcje płac o 40 proc.

Zapowiedziano zwolnienie dalszych 1100 pracowników – poinformował rzecznik socjalistycznej centrali związkowej UGT Juan Carlos del Rio. 350 już straciło pracę.

Władze Madrytu na razie odmawiają podjęcia negocjacji ze związkami. Stoją na stanowisku, że „to sprawa samych przedsiębiorstw oczyszczania miasta”.

IK, PAP