Autokary zjeżdżają z taśm
Czwartek, 7 listopada 2013 (11:52)Do końca roku sanocki Autosan w upadłości wyprodukuje jeszcze sześć autokarów. Wczoraj z taśm fabrycznych zjechały trzy autobusy. W sumie od 30 października br. zakład znajdujący się w upadłości wyprodukował cztery autokary.
Jak podkreśla Ludwik Noworolski, syndyk zarządzający masą upadłościową sanockiego Autosanu, który przejął rządy w fabryce 7 października, na razie realizowane są wcześniejsze potwierdzone zamówienia z 2012 r., ale chętnych na autobusy z Sanoka nie brakuje. Choć syndyk nie ujawnia konkretów, to wyznaje, że chodzi zarówno o polskich, jak i zagranicznych kontrahentów. Jednocześnie trwają rozmowy z bankami, które byłyby skłonne udzielić kredytu na realizację zamówień.
– Autosan wznowił produkcję, działa i wszyscy, którzy mają interes w fabryce, są jej klientami bądź jej wierzycielami i oczekują zaspokojenia roszczeń, mogą się z nami kontaktować – podkreśla syndyk.
Konsekwencją upadłości Autosanu – jednej z najstarszych fabryk w Polsce – są wypowiedzenia dla 490 osób, których termin upływa 30 listopada. To działanie ma umożliwić wypłatę załodze zaległych pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych z tytułu odpraw i skróconego okresu wypowiedzenia. Pracownicy, którzy nie otrzymują pensji od połowy czerwca, powinni otrzymać zaległe pieniądze jeszcze w listopadzie. Fundusz może pokryć świadczenia z trzech zaległych miesięcy, reszta zostanie pokryta z masy upadłościowej. Osoby w szczególnie trudnej sytuacji zrzeszone w NSZZ „Solidarność” otrzymały zapomogę w kwocie ok. 800 złotych.
Obecnie pod rządami syndyka w Autosanie trwa produkcja autokarów, a także produkcja na potrzeby wojska oraz podzespołów do wagonów kolejowych. Zdaniem syndyka, wypowiedzenia to także start do nowych zatrudnień, bo w jego ocenie celem zarządzającego masą upadłościową jest zapewnienie pracy całej załodze. Wszystko powinno się wyjaśnić z końcem listopada.
– Pracownicy będą pracować nadal. Pracę na pewno mają zagwarantowaną pracownicy związani bezpośrednio z produkcją. Szukamy rozwiązań, które pozwolą na dalsze funkcjonowanie fabryki, także w przyszłości, a to nie wyklucza zatrudnienia większej liczby osób niezwiązanych bezpośrednio z produkcją – wyjaśnia Ludwik Noworolski.
30 października hale produkcyjne opuścił pierwszy autobus wyprodukowany już po ogłoszeniu upadłości. Wczoraj kolejne trzy zjechały z taśm produkcyjnych i – jak zapowiada syndyk – to nie koniec. Do końca roku zakład ma opuścić jeszcze sześć autokarów. Żeby zrealizować zamówienie, potrzebne są pieniądze na zakup komponentów, silników, podzespołów. Problem ten mają rozwiązać pożyczki bankowe. Kwestie z tym związane powinny się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych dni.
– Jeżeli znajdziemy środki na zakup komponentów do produkcji autobusów, to w Autosanie pojawią się zamówienia zarówno z Polski, jak i z zagranicy – komentuje Ludwik Noworolski. Od powodzenia działań syndyka zależy los załogi Autosanu.
Mariusz Kamieniecki