• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Pewne złoto

Środa, 6 listopada 2013 (18:40)

Rio de Janeiro ma być początkiem sukcesów olimpijskich polskich pięściarek. Trener młodzieżowej reprezentacji Tomasz Różański uważa, że na następnych igrzyskach olimpijskich, w Tokio, Biało-Czerwone zdobędą już kilka medali.

Różański jest twórcą klubu bokserskiego Róża Karlino oraz młodzieżowej reprezentacji Polski pięściarek, z którą pod koniec września zdobył sześć medali na mistrzostwach świata w Albenie. Złote medale z Bułgarii przywiozły: kadetka Justyna Walaś (Tarnowska Szkoła Bokserska, 63 kg), juniorki Paulina Jakubczyk (Róża Karlino, 57 kg) i Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg), srebrny juniorka Elżbieta Wójcik (Róża Karlino, 75 kg) oraz brązowe kadetki Agata Kawecka (Fight Klub Koszalin, 50 kg) i Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice, 66 kg).

Polski szkoleniowiec sam nigdy bokserem nie był. Przez pięć lat uprawiał kickboxing w Koszalinie, pod okiem Józefa Warchoła. Wielkich sukcesów nie odniósł. Największy to zdobycie Pucharu Polski i start w mistrzostwach Europy. Sześć lat temu w rodzinnym Karlinie (Zachodniopomorskie) założył klub pięściarski.

– Niektóre z dzieciaków, nim zaczęły trenować, nie potrafiły dobrze wykonać przewrotu w przód. A ja im powiedziałem na pierwszych zajęciach, że już niedługo będą mistrzami Polski, jeździć po świecie, przywozić medale z imprez międzynarodowych. Stukali się w głowę, a ja w to wierzyłem. Miałem intuicję, że tak się stanie. Teraz się to spełnia. Bokserzy Róży Karlino brylują na krajowych ringach. Są medale mistrzostw świata – z dumą opowiada szkoleniowiec.

Przed wyjazdem do Albeny przygotował dla ministerstwa sportu prognozę wyników na mistrzowskiej imprezie. Zapowiedział zdobycie pięciu medali. Pomylił się o jeden. Jego podopieczne zdobyły sześć krążków.

– Zaskoczyła mnie Aneta Rygielska. To jej medalu nie wliczyłem w prognozie. Na zgrupowaniu poprzedzającym mistrzostwa i już w Bułgarii bardzo mi zaufała. Robiła wszystko zgodnie z tym, co jej podpowiadałem. Złoto jest efektem tego zaufania – opowiada Różański.

Trafiona prognoza skłania do zapytania szkoleniowca o szanse polskiego boksu na najbliższych igrzyskach olimpijskich. Tomasz Różański twierdzi z dużą pewnością: „W Rio de Janeiro na 100 procent zdobędziemy jeden złoty medal, a na kolejnych igrzyskach będzie już wiele medali naszych dziewczyn”. – Złoto w Rio zdobędzie Elżbieta Wójcik. Ona już teraz przywiozła srebro mistrzostw świata, a możliwości ma ogromne. Za trzy lata będzie zdecydowanie najlepsza w swojej kategorii – dodał.

Jego zdaniem, brak sukcesów olimpijskich w ostatnich 30 latach to wypadkowa słabego warsztatu szkoleniowego.

„Przykro mi to mówić, ale szkolenie bokserskie u nas tkwi w latach 70. poprzedniego wieku. Trenerzy myślą, że wiedzą wszystko na temat boksu na podstawie tego, czego się kiedyś nauczyli. Nie dostrzegają, że świat nie stoi w miejscu. Współczesny sport musi korzystać z aktualnych zdobyczy nauki. Nie będzie wyników bez korzystania z pomocy psychologów, fizjologów, bez odpowiedniej diety, badań. Na dodatek tę wiedzę muszą posiadać nie tylko trenerzy, ale także zawodnicy. Ja w Karlinie wiele godzin rozmawiam z zawodnikami, przekazuję im wiedzę, której sam ciągle poszukuję. Dzięki temu osiągnąłem taki poziom świadomości zawodników, który pozwala mi wyjechać na zgrupowanie kadry narodowej i być spokojny o to, że moi zawodnicy pozostawieni w Karlinie sami będą trenowali zgodnie z zaleceniami” – zaznaczył.

W Albenie medale zdobywały podopieczne Różańskiego, a on sam wziął udział w szkoleniu i zdał egzamin na trzecią gwiazdkę trenerską AIBA. To najwyższy stopień dla szkoleniowca w boksie amatorskim.

IK, PAP