(Nie)realna tarcza antyrakietowa?
Wtorek, 5 listopada 2013 (18:29)Sekretarz stanu USA John Kerry zapewnił podczas dzisiejszej wizyty w Warszawie, że Stany Zjednoczone nie zakładają rewizji planów dotyczących budowy w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.
- Nic się nie zmieniło w tej dziedzinie. Plany obrony antyrakietowej są jak najbardziej aktualne – powiedział Kerry.
Jak dodał, „w okolicach roku 2018 będzie w Polsce działała tarcza”. – Rozmieścimy na tym terenie to, co jest planowane, ten plan się nie zmienił, nie przewiduję, żeby nastąpiły zmiany – podkreślił.
Amerykański program obrony przeciwrakietowej został ogłoszony przez prezydenta USA Baracka Obamę w 2009 roku. Opiera się na okrętach wojennych wyposażonych w system AEGIS, którego elementem są rakiety SM-3. Umożliwia to przemieszczanie systemu z jednego regionu do drugiego. Rakiety SM-3 od lat używane są do ochrony wojsk USA w Europie.
Z czasem mają do tego dojść radary rozlokowane w Europie Południowej. W dalszej fazie – ok. 2015 r. – USA przewidują umieszczenie lądowej wersji rakiet SM-3 w krajach sojuszniczych w Europie. Ok. 2018 r. elementy projektowanej tarczy antyrakietowej USA mają być rozmieszczone także w Polsce, w bazie w Redzikowie koło Słupska. W Polsce ma też zostać zainstalowany radar naprowadzający.
Kerry chwalił polskie osiągnięcia w gospodarce oraz w kwestiach bezpieczeństwa, wspomniał także, że Polska jest największym partnerem handlowym USA w Europie Środkowej oraz że dwustronny handel wzrósł czterokrotnie w ciągu ostatnich 10 lat. – Możemy tu osiągnąć jeszcze więcej – ocenił.
Szef polskiego MSZ podkreślał, że spotkanie z sekretarzem stanu USA „potwierdza dobre, strategiczne stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Polską”. – Przykładami tych więzi jest współpraca polityczna i wojskowa. Mamy także ważne interesy gospodarcze i prowadzimy dialog demokratyzacyjny – powiedział Radosław Sikorski.
Sikorski i Kerry poruszyli podczas rozmowy kwestię tzw. afery podsłuchowej związanej z praktykami amerykańskiego wywiadu. Byli pytani przez dziennikarzy, czy Amerykanie podsłuchiwali bądź podsłuchują polskich polityków.
Sekretarz stanu USA oraz szef polskiej dyplomacji rozmawiali także o konflikcie w Syrii. Politycy – jak relacjonował Sikorski – mówili też o listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego, na którym umowę stowarzyszeniową z UE może podpisać Ukraina.
Podczas wizyty w bazie lotniczej w Łasku Kerry podkreślił, że USA nadal będą inwestowały w polsko-amerykański sojusz.
– Ta baza to doskonały przykład, że nasz sojusz działa i jest mocny. Nadal będziemy w niego inwestować. Nie spoczniemy na laurach – powiedział Kerry w swoim wystąpieniu. Ocenił też, że polsko-amerykańskie partnerstwo jest mocne i stale się umacnia.
Przypomniał, że w Polsce trwają obecnie ćwiczenia sił odpowiedzi NATO, w których biorą udział i Polacy, i Amerykanie. – W najbliższych latach nasza możliwość reagowania na szybko zmieniającą się sytuację na świecie i na szybko pojawiające się zagrożenia będzie wymagała więcej niż jednego testu – ocenił Kerry.
Dlatego – dodał – bardzo ważne jest, że Polska zamierza inwestować miliardy dolarów w swoją obronność i podejmuje działania ważne dla partnerstwa z USA oraz przyszłości NATO.
W 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku koło Łodzi Kerry spotkał się z szefem MON Tomaszem Siemoniakiem, polskimi i amerykańskimi lotnikami.
John Kerry podczas tej wizyty odznaczył ppłk. Wojciecha Bagana, polskiego oficera wojsk specjalnych, amerykańskim medalem za wybitne osiągnięcia w służbie w trakcie misji w Afganistanie.
MM, PAP