Odpowiedzialni za dramat emigrantów
Sobota, 2 listopada 2013 (09:32)Tragedia na Lampedusie to również odpowiedzialność afrykańska – zwracają uwagę księża biskupi Czarnego Lądu. Specjalny komunikat wydało w tej sprawie Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru.
Jak podaje Radio Watykańskie, księża biskupi apelują do państw Europy, by „z większym współczuciem” traktowały przybywających tam emigrantów. Zwracają jednak uwagę, że migracyjna fala, która często kończy się tragedią, to również odpowiedzialność rządów państw afrykańskich, które powinny dbać o wzrost stopy życiowej swoich obywateli. „Brak wolności i poszukiwanie lepszych warunków życia stoją u podstaw takich tragedii, jak ta, do której doszło 3 października u brzegów włoskiej wyspy Lampedusa” – czytamy w dokumencie.
Jego autorzy przypominają, że chodzi o trudne warunki polityczne i gospodarcze, które powodują wzmaganie się migracji. Wymieniają tu Somalię i Erytreę jako szczególnie ciężkie przypadki opresji, w jakiej żyją mieszkańcy tych krajów, co skłania ich do szukania z narażeniem życia lepszych szans gdzie indziej. Afrykańscy biskupi apelują zatem do rządów swych krajów i do instytucji międzynarodowych o wypracowanie odpowiedniej polityki, która z jednej strony cywilizowałaby ruch migracyjny, a z drugiej dawała nadzieję obywatelom na lepszą przyszłość we własnej ojczyźnie.
Warto zauważyć, że słowa Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru to nie czysta retoryka. Emigranci z tych terenów giną nie tylko u granic Unii Europejskiej, ale również w sercu ojczystego kontynentu. Ostatnio w Nigrze natrafiono na ciała 87 osób, przeważnie kobiet i dzieci, które straciły życie z pragnienia podczas próby pokonania Sahary przy granicy z Algierią. Wcześniej podobny los spotkał prawdopodobnie 35 innych emigrantów. Obraz ciał porozrzucanych po pustyni przywołał Papież Franciszek, zachęcając do modlitwy za tych, którzy stracili życie „w drodze ku lepszej przyszłości”.