• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Płaczmy nad Syrią

Piątek, 1 listopada 2013 (10:21)

To, co się wydarzyło 21 października w mieście Sadat to tragedia Kościoła, jakiej w Syrii nie było od dawna. Patriarcha prawosławny Damaszku poinformował opinię publiczną o zbrodni wojennej na cywilach.

W dwóch grobach masowych znaleziono 30 cywilów, w tym kobiety i dzieci. Wszyscy są chrześcijanami. W sumie, w mieście, które jest położone między Homs a Damaszkiem znaleziono ciała 45 chrześcijan. Sprawcami mordu na bezbronnych wyznawcach Chrystusa jest islamska milicja, a konkretnie bandy Frontu Obrony Ludności Lewantu (Dżabhat al-Nusra).

21 października br. oddziały islamistów odbiły z rąk armii rządowej miasto Sadat. W mieście tym mieszkają głównie chrześcijanie. Po inwazji, mordach, plądrowaniu, hordy barbarzyńców pozostawiły po sobie, jak zwykle zgliszcza. Bandyci islamscy zniszczyli też syryjsko-prawosławny kościół pw. św. Teodora.

Sadat jest to kolejne miasteczko, po Maalula i Sednaya, które ma wartość historyczną i należy do dziedzictwa kultury światowej, a które padło ofiarą barbarzyńców.

Oto oblicze rebeliantów, których wspierają: amerykański prezydent Barak Hussein Obama (ex-marksista i konwertyta z islamu), David Cameron (pseudo-konserwatysta i promotor LGBTQ w Anglii), François Hollande (libertyński socjalista, dewastator rodziny), Recep Tayyip Erdoğan (fundamentalny islamista marzący o imperium osmańskim), Abd Allah ibn Abd al-Aziz Al Su'ud, król Arabii Saudyjskiej (radykalny wahabita, główny fundator meczetów w Europie, w tym w Polsce), Abd Allah ibn Nasir ibn Chalifa Al Sani, szejk Kataru (sponsor stacji telewizyjnej Al Dżaziry).

Wspominałem na  portalu NaszDziennik o spotkaniu w Sejmie RP z ambasadorem Syrii dr. Idris Mayya (zob. tutaj: http://naszdziennik.pl/mysl/58382,nadeszla-sroga-zima-islamska.html), który po pierwsze wskazał, że w Syrii nie toczy się wcale wojna domowa, po drugie marsz islamistów i bandytów znaczy długi, krwawy szlak, po trzecie, siły zła chcą przede wszystkim zniszczyć Syrię, zanurzyć ją we krwi.

Powiedział też, to „dziwne, że w tak jawnej sytuacji, USA wspierają rządy islamistów, które nie są wybierane demokratycznie. Rząd syryjski staje naprzeciw dobrze zorganizowanych, uzbrojonych, radykalnych i międzynarodowych grup terrorystycznych, które przybyły do Syrii, aby zniszczyć ten kraj. Są to grupy z ponad 78 krajów, w tym z 14 krajów Unii Europejskiej. Rząd broni naród przed terrorystami. Rząd syryjski pomaga braciom chrześcijanom w tragicznej sytuacji, jaka dotyka dziś Syrię. Próbuje stanąć na wysokości zadania, pomagając, na przykład, poprzez zapewnienie im bezpiecznego lokum, wyposażenie w artykuły higieniczne i powszechnego użytku”.

Od 2,5 lat chrześcijanie są mordowani, gwałceni, wysiedlani, ograbiani przez islamistów z Wolnej Armii Syrii. Jeżeli mają wybierać pomiędzy armią reżimu Asada a muzułmańskimi bojownikami o „wolność”, wybierają schronienie pod auspicjami żołnierzy syryjskich.

Po masakrze w Sadat ten wybór wciąż obowiązuje. Jestem tylko ciekaw, kiedy wreszcie socjallibertyńskie media w Polsce, zaczną mówić o prześladowaniu chrześcijan w Syrii, wyznawcach Chrystusa cierpiących ucisk w szponach Al Kaidy, i rebeliantów z Wolnej Armii Syryjskiej?

dr Tomasz M. Korczyński