Decyzja w poniedziałek
Środa, 30 października 2013 (02:14)W poniedziałek, 4 listopada, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zdecyduje o dalszych losach śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów w Smoleńsku w 2010 roku.
Śledztwo zostało wszczęte w listopadzie 2012 roku. Doniesienie w tej sprawie złożył pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego mec. Piotr Pszczółkowski.
Dochodzenie dotyczące okoliczności zaniechania przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy było kilkakrotnie przedłużane; ostatnio do 2 listopada. W związku z tym, że tego dnia wypada dzień wolny od pracy (sobota), decyzję co do dalszych losów śledztwa prokurator podejmie w pierwszy dzień roboczy, tj. w poniedziałek, 4 listopada.
– Wtedy udzielimy informacji, co dalej z tym śledztwem – kwituje krótko rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu ppłk Sławomir Schewe.
Mecenas Pszczółkowski liczy na to, że śledztwo nie zostanie umorzone. – Uważam, że całe śledztwo, cały zgromadzony materiał dowodowy daje podstawy do tego, żeby określić odpowiedzialność winnych za to, że w Polsce nie przeprowadzono sekcji zwłok wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. To kardynalne zaniechanie w śledztwie ze strony prokuratorów – tłumaczy adwokat.
Prawnik zaznacza, że wojskowa prokuratura nie rozpoznała wszystkich, licznych wniosków dowodowych, które składał. Dopytywany o to ppłk Schewe tłumaczy, że były takie wnioski, które w części zostały uwzględnione, a w części nie. Zależało to od tego, czy prokuraturze udało się na ich poczet zgromadzić wszelkie niezbędne dokumenty.
Śledztwo w Poznaniu prowadzone jest od listopada 2012 r. i dotyczy niedopełnienia obowiązków i możliwości mataczenia przez prokuratorów w śledztwie smoleńskim, „gdyż nie wnioskowali o udział i nie brali udziału w sekcjach zwłok, a także nie przeprowadzili tych sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski”.
W tej sprawie przesłuchano kilku prokuratorów, m.in. byłego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztofa Parulskiego, a później jeszcze trzech prokuratorów, którzy przebywali w Moskwie. Jak informowała wojskowa prokuratura, w dniach 10-11 kwietnia 2010 r. do Rosji polecieli: szef NPW oraz płk Waldemar Praszczyk, płk Zbigniew Rzepa, płk Ireneusz Szeląg, ppłk Anatol Sawa, ppłk Tomasz Mackiewicz, ppłk Janusz Wójcik, po trzech dniach dołączył do nich prok. Marek Pasionek.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa mataczenia i zaniedbania obowiązków przez prokuratorów z racji przede wszystkim nieprzeprowadzenia w Polsce powtórnych sekcji zwłok ofiar katastrofy wpłynęło do prokuratury w ubiegłym roku. Ze względu na zachowanie wymogu obiektywności sprawę przejęła prokuratura w Poznaniu, pilotuje ją cywilny prokurator Jacek Bedryj.
Anna Ambroziak