• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Odpowiedzialność zrzuca na zastępcę

Wtorek, 29 października 2013 (20:39)

Były komendant wojewódzki Milicji Obywatelskiej w Rzeszowie Józef K., który wydał kilkadziesiąt decyzji o internowaniu działaczy opozycyjnych, stanie przed sądem. Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie skierował dzisiaj w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

Z ustaleń śledztwa przeprowadzonego przez prokuratorów IPN w Rzeszowie wynika, że Józef K., który w latach 80. pełnił funkcję komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Rzeszowie, w pierwszych miesiącach stanu wojennego, w  okresie od 12 grudnia 1981 r. do 20 maja 1982 r. wydał łącznie 82 decyzje o zatrzymaniu i internowaniu działaczy opozycyjnych, w tym związkowców „Solidarności” – tym samym dopuścił się zbrodni komunistycznych.

Prokurator Grzegorz Malisiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreślił, że podejmując decyzje o internowaniu, Józef K. wskazywał na projekt dekretu o ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego z 12 grudnia 1981 r., który wcześniej, owszem, był przygotowywany, ale de facto nigdy nie stał się aktem normatywnym. Tym samym przekroczył przysługujące mu uprawnienia.

– Oprócz tych decyzji wydał on także nakazy zatrzymania i doprowadzenia wskazanych osób powołując się w nich na wydane decyzje o internowaniu – zaznaczył prok. Malisiewicz. 

Józef K. przesłuchany w trakcie śledztwa w charakterze podejrzanego przyznał, że podpisał decyzje o internowaniu, ale jak stwierdził – zrobił to nieświadomie. Wyjaśnił, że wszelkie działania związane z wprowadzeniem stanu wojennego prowadził jego zastępca do spraw Służby Bezpieczeństwa – Bronisław G. On sam jedynie raz uczestniczył w naradzie z udziałem generałów J., S. i K.

– W czasie tej narady omawiano sytuację polityczno-społeczną w kraju. Nie było natomiast mowy o wprowadzeniu stanu wojennego – relacjonuje wyjaśnienia oskarżonego prok. Malisiewicz.

Po jednej z narad Bronisław G. miał przekazać Józefowi K., że w ramach ćwiczeń należy przygotować się do ewentualnej obrony, gdyby nastąpiły wydarzenia związane z „Solidarnością”. – Po naradzie roboczej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Bronisław G. przekazał Józefowi K. polecenie gen. C. przygotowania dokumentów związanych z internowaniem. Przyniósł mu także decyzje o internowaniu, które ten podpisał, nie czytając ich. Józef K. wyjaśnił, że złożył podpis, wierząc, że jest to fragment „gry sytuacyjnej”, a same decyzje nigdy nie zostaną wykorzystane. Dokumenty te podpisał dwukrotnie, nie interesując się ich treścią – podkreśla prok. Grzegorz Malisiewicz.

Józef K. wyjaśnił również, że podczas wprowadzania stanu wojennego przebywał w Katowicach, a o jego wprowadzeniu dowiedział się 12 grudnia 1981 r. ok. godz. 22.00 w trakcie telefonicznej rozmowy z Bronisławem G. Kiedy powrócił do Rzeszowa ok. godz. 2.00-3.00 w nocy, akcja internowań już trwała. 

Za każdy z popełnionych czynów Józefowi K. grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. 

Mariusz Kamieniecki