• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Islamiści przechodzą do ofensywy

Wtorek, 29 października 2013 (10:14)

Sprzeciw w Egipcie przeciwko chrześcijanom jest podsycany przez wściekłe po utracie władzy absolutnej Bractwo Muzułmańskie.

Islamiści angażują się do organizowania w Kairze zadym studentów, podżegania do siania niepokojów duchownych muzułmańskich, zaś lokalne autorytety, a nawet uczonych uczelni Al-Azhar do krytykowania rządu tymczasowego i jego dążeń do naprawy zdewastowanego kraju przez roczne rządy nieudacznika Mursiego. To właśnie z tego ważnego dla świata sunnickiego miejsca płynie teraz fala krytyki w stronę nowych władz.

Islamiści chcą zrobić wszystko, aby pokrzyżować plany wygrzebania się kraju z trudnej sytuacji politycznej i ekonomicznej. Są też wściekli, ponieważ naród nie poszedł za nimi. Egipcjanie są bowiem zadowoleni z nowych władz. Prezydent tymczasowy na razie realizuje punkt po punkcie mapę drogową dla wyjścia z kryzysu. Trwają prace nad nową konstytucją i doniesienia na jej temat są z jednej strony optymistyczne, z drugiej już nieco mniej.

Kiedy spotkałem się w bieżącym miesiącu z ambasadorem Egiptu w Sejmie RP, panem Redą Abdelrahman Bebarsem, ambasador obiecał przekazać wkrótce gotową konstytucję, zapowiadając, że będzie ona niezwykle satysfakcjonująca. Trzymam go za słowo.

Według doniesień serwisu arabskojęzycznego Ahram nowa konstytucja anuluje artykuł ograniczający budowę nowych kościołów. Jest to wspaniała wiadomość. Była to dotychczas prawdziwa groteska, żeby zbudować nowy kościół (ponieważ dość często one płonęły, szczególnie w okresie tuż przed przejęciem władzy przez Bractwo Muzułmańskie, w czasie jego destrukcyjnej dyktatury, i po jego obaleniu), należało posiadać szereg pozwoleń, włącznie z prezydenckim, co graniczyło niemal z cudem. Dyskutowany artykuł 47 stanowi teraz o „absolutnej wolności wyznania” egipskich obywateli, a państwo jest zobowiązane do zapewnienia swobodnego praktykowania religii. Przed jego wprowadzeniem protestowali też przedstawiciele salafitów, ale są w mniejszości.

Pamiętajmy jednak, że także nowa konstytucja zachowa ochronę tożsamości islamskiej, która jest zapisana w artykułach dotychczasowych dokumentów: 1, 2, 3, 4. Egipt traktowany jest przez Arabów (w odróżnieniu od Koptów) jako kraj muzułmański i ściśle związany z tradycją koranicznego prawa nie odstąpi od prawa szariatu, które znajdzie miejsce także miejsce w tworzonej na nowo konstytucji.

Ambasador Egiptu, kiedy zapytałem go o wątek art. 2, który ustanawia islam religią państwową, zapewnił, że obecność przedstawicieli wszystkich Kościołów i wspólnot chrześcijańskich wskazuje, że najważniejszy dokument kraju kreowany jest przy poszukiwaniu wspólnego konsensusu, który zapewniłby wolność i prawa wszystkim obywatelom, nie tylko chrześcijanom. Dodał też, że potrzebny jest czas, aby wszystkie animozje, konflikty, problemy społeczne i gospodarcze w jego ojczyźnie zniknęły. Obok ruchów fanatycznych wciąż występuje duży problem biedy, analfabetyzmu, a usuwanie tych patologii wymaga wysiłku i czasu.

Rzeczywiście, wśród 50-osobowej konstytuanty jest trzech przedstawicieli Kościołów: prawosławnego, katolickiego i protestanckiego, a w sumie pięciu członków gremium to chrześcijanie; oprócz tego są w nim kobiety, socjaliści, liberałowie, a nawet salafici. Oprócz członków Bractwa Muzułmańskiego, którego 11 członków tego gang osądzono w ostatnim czasie na karę dożywotniego pozbawienia wolności, a 45 na pięć lat więzienia. Mursi przebywa w areszcie, prokurator wytoczył przeciwko niemu poważne oskarżenia, jak m.in. podżeganie do przemocy czy korupcję.

Jednak Bractwo Muzułmańskie przechodzi do ofensywy. Zamachy, organizowanie zamieszek, ofensywa militarna na półwyspie Synaj, nie zapowiadają pokoju i łatwego pogodzenia się islamistów z porażką. Ci ludzie wolą rzucać fałszywe oskarżenia, prowokować, odgrywać bezbronne ofiary zamachu stanu, wreszcie, zanurzyć kraj we krwi, niż poddać partię, o czym świadczy okrutny mord na weselnikach w Kairze.

dr Tomasz M. Korczyński