Kubica mistrzem świata
Niedziela, 27 października 2013 (19:49)Polska załoga citroena DS3 RRC Robert Kubica i Maciej Baran wygrała Rajd Hiszpanii w klasie WRC-2 i tym samym zdobyła mistrzostwo świata w tej kategorii. Był to już piąty wygrany przez Kubicę rajd w tym sezonie, przypomnijmy debiutanckim sezonie za kierownicą samochodu rajdowego. Kubica jest też pierwszym Polakiem, który sięgnął po tytuł mistrzowski w międzynarodowych rajdach na najwyższym poziomie.
Zwycięstwo polskiej załogi w Hiszpanii przypieczętowało dominację Roberta w kategorii WRC-2. W tym roku team Kubica/Baran zwyciężał także w Grecji, na Sardynii, w Niemczech i we Francji. Do ostatecznego dorobku doliczyć należy także drugie miejsce w Finlandii, co ostatecznie dało Kubicy 151 punktów.
Wobec zwycięstwa Polaka bez znaczenia pozostaje rezultat, jaki osiągnie jego największy rywal Abulaziz Al-Kuwari podczas następnego rajdu, jaki rozegrany zostanie w Walii. Kuwari, który w Hiszpanii startował w samochodzie klasy WRC, był zresztą pierwszą osobą, która osobiście pogratulowała polskiemu kierowcy zdobycia tytułu.
Podczas mieszanego Rajdu Hiszpanii (część odcinków specjalnych była rozgrywana na asfalcie, część na szutrze) nie było mocnych na Polaków. Upatrywany jako największy konkurent Roberta do zwycięstwa Elfyn Evans już po pierwszym dniu tracił do naszej załogi ponad minutę. Pogoń za liderami skończyła się dla młodego Brytyjczyka niezbyt dobrze, gdyż uszkodził on skrzynię biegów i musiał wycofać się z rywalizacji. Ostatecznie przewaga Kubicy nad kolejnym kierowcą na mecie rajdu wynosiła aż 5 minut i 15 sekund.
Klasa i rozmiary, w jakich Robert Kubica odnosił poszczególne zwycięstwa, dzięki którym sięgnął po tytuł mistrzowski, powinny ostatecznie zamknąć usta wszystkim jego krytykom, którzy od czasu jego ciężkiego wypadku nie potrafili przyznać, z jak wielkim fenomenem mają do czynienia.
Miejmy więc nadzieję, że ci wszyscy „znawcy”, których również wielokrotnie (ironicznie) pozdrawiał także Robert, w końcu zamilkną i przestaną głosić swoje pseudomądrości na jego temat. Bo niestety w to, że przeproszą za wcześniejsze piramidalne bzdury obrażające polskiego mistrza, nie chce mi się wierzyć.
Pomimo że Rajd Hiszpanii miał być ostatnią próbą załogi Kubica/Baran w tym sezonie, to jednak wiemy, że Polacy wystąpią jeszcze w Rajdzie Walii w dniach 15-17 listopada. W tych zawodach będą się oni mogli sprawdzić za kierownicą auta w najsilniejszej specyfikacji. Nie wiemy jeszcze, czy ten występ w rajdówce WRC będzie pierwszym przygotowaniem do następnego pełnego sezonu w tych mistrzostwach, czy jedynie pożegnaniem z rajdami przed powrotem do Formuły 1. Sam Robert jak dotychczas nie zdradza swoich planów, lecz nieustannie podkreśla, że wszystkie opcje są jeszcze możliwe.
Łukasz Sianożęcki