Gran Derbi dla Barcelony
Niedziela, 27 października 2013 (11:06)Grający po raz pierwszy w Gran Derbi Brazylijczyk Neymar zdobył bramkę dla Barcelony w wygranym 2:1 meczu z Realem Madryt. W 10. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej najbardziej utytułowane kluby w kraju spotkały po raz 226. w historii.
To 88. triumf „Dumy Katalonii” w starciu z odwiecznym rywalem, wliczając wszystkie rozgrywki. Real wygrał 90 razy, a 48-krotnie padł remis. W lidze Barcelona była lepsza 65 razy, przy 70 triumfach rywali i 32 remisach.
W 19. minucie spotkania, które obejrzało na Camp Nou 98 tys. 761 kibiców, Neymar wykorzystał podanie Andresa Iniesty i strzelił w stronę dalszego słupka bramki „Królewskich”. Piłka otarła się o nogę jednego z obrońców, dodatkowo myląc bramkarza Diego Lopeza.
„Królewscy” mieli swoje szanse na wyrównanie. W 58. minucie bliski powodzenia był Cristiano Ronaldo, ale znakomitą paradą popisał się Victor Valdes. Kwadrans później wprowadzony na boisko w drugiej połowie Francuz Karim Benzema oddał potężny strzał, ale trafił w poprzeczkę bramki gospodarzy.
Jednak to Barcelona jeszcze raz cieszyła się po chwili z gola. W 78. minucie Chilijczyk Alexis Sanchez zwiódł francuskiego obrońcę Raphaela Varane'a i sprytnie przerzucił piłkę nad bezradnym Lopezem.
– Nie miałem innej opcji. Zobaczyłem, że bramkarz jest wysunięty, i spróbowałem go przelobować. Udało się! – opisał sytuację zdobywca gola.
W doliczonym czasie gry straty zmniejszył młody napastnik Jese Rodriguez, ale na więcej „Królewskich” nie było już stać. „Blaugrana” oddaliła się od Realu w tabeli na sześć punktów. Zajmuje pierwsze miejsce z dziewięcioma zwycięstwami i jednym remisem.
– Drużyna dała z siebie wszystko, ale z niektórymi rzeczami po prostu nie da się walczyć. Na przykład z tym, że sędzia powinien nam przyznać dwa razy rzut karny. Jestem dumny z całego zespołu. Pod koniec spotkania Barcelona grała na czas, trzymając piłkę blisko narożnika boiska, a to chyba o czymś świadczy„ – ocenił po ostatnim gwizdku obrońca Realu Sergio Ramos.
W podobnym tonie wypowiedział się włoski szkoleniowiec Realu. – Karny na Ronaldo był ewidentny. Cały świat go widział, ale sędzia nie odgwizdał – podkreślił Carlo Ancelotti, który chwalił swój zespół za drugie 45 minut.
Neymar, którego w 84. minucie zmienił Pedro, nie był jedynym debiutantem w el Clasico. Po stronie gości od pierwszej minuty zagrał sprowadzony tego lata Walijczyk Gareth Bale (w 61. zastąpił go Benzema), a ponadto obie ekipy poprowadzili szkoleniowcy, którzy przejęli je przed rozpoczęciem tego sezonu – Argentyńczyk Gerardo Martino oraz Ancelotti.
W zakończonym wcześniej spotkaniu Malaga przegrała u siebie z Celtą Vigo aż 0:5. Od 65. minuty w barwach gospodarzy grał Bartłomiej Pawłowski, który pod koniec spotkania został ukarany żółtą kartką.
IK, PAP