Kościół dla katolików w Katarze?
Piątek, 25 października 2013 (09:53)Pomoc w uwolnieniu dwóch porwanych pół roku temu w Syrii prawosławnych metropolitów Aleppo oraz miejsce na budowę kościoła, który będzie służył katolikom, obiecał patriarsze maronickiemu emir Kataru.
Jak informuje Radio Watykańskie, ks. kard. Béchara Boutros Raï przybył do Kataru na zaproszenie szejka Tamim ibn Hamad al-Sani, który objął rządy w czerwcu, po abdykacji ojca. Dodajmy, że to państwo na Półwyspie Arabskim należy do militarnych sponsorów syryjskich rebeliantów przeciw rządowi prezydenta Asada.
Emir Kataru poinformował libańskiego purpurata o swej decyzji przeznaczenia w stołecznej Dausze terenu pod budowę maronickiej świątyni, która będzie też służyła katolikom innych obrządków. Szejk Tamim wspomniał przy tym, że troszczy się o zachowanie chrześcijańskiej obecności na Bliskim Wschodzie. Maronicki patriarcha ze swej strony podkreślił, że „chrześcijanie mają swoje miejsce w cywilizacji muzułmańskiej i są tam powołani do współpracy w zwalczaniu fundamentalizmu oraz umacnianiu i chronieniu wolności”.
Po spotkaniu ks. kard. Raï wyraził się z uznaniem o katarskim emirze. Miał on powiedzieć, że jest przeciwny wojnie i ruchom fundamentalistycznym, które - jego zdaniem - nie służą religii. Miał też kilkakrotnie powtórzyć, że zatroskany jest o utrzymanie obecności chrześcijan w społeczeństwach muzułmańskich.
Natomiast niejako na przeciwnym biegunie konfliktu syryjskiego również poruszono sprawę dwóch porwanych metropolitów prawosławnych.
Jak donosi Międzynarodowe Dzieło chrześcijańskie Open Doors, Katar znajduje się na 20. miejscu Światowego Indeksu Prześladowań 2013, czyli liście 50 państw świata, w których najbardziej prześladuje się chrześcijan. W kraju tym niedawno zniesiono zakaz publicznego wyznawania wiary innej niż islam. W 2008 r. wybudowano pierwszy kościół chrześcijański od czasów poprzedzających erę islamu. Powstał on na przedmieściach stolicy kraju. Należy jednak dodać, że ów kościół nie jest oznakowany, nie posiada także dzwonu, wieży ani krzyża. W innych miejscach powstają kolejne kościoły, będące miejscem spotkań wiernych prawosławnych, Koptów oraz rożnych wspólnot protestanckich. W 2009 r. oficjalnie otworzono kompleks dla wiernych z Indii.
Wspólnoty prawosławne, katolickie, anglikańskie, koptyjskie zostały uznane przez władze państwowe, jednak mogą się w nich zrzeszać jedynie imigranci, bo obywatele Kataru to muzułmanie.
MM