• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Chcą obligatoryjnie zabijać dzieci!

Wtorek, 22 października 2013 (17:49)

Z dr. Pawłem Wosickim, prezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia oraz członkiem Komitetu Narodowego Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas”, rozmawia Marta Milczarska

 

W Parlamencie Europejskim rozpoczęły się prace nad projektem rezolucji w sprawie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego zakładającym m.in. wprowadzenie aborcji jako prawa podstawowego...

– Projekt rezolucji, której autorką jest deputowana portugalskich socjalistów Edite Estrela, przyjęty przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia, ma za zadanie wprowadzenie całego pakietu postulatów i założeń ideologii gender. Rezolucja ta zaleca krajom Unii Europejskiej wprowadzenie szkodliwych dla tradycyjnie pojmowanej rodziny ustaw. Co więcej, sankcjonuje je i egzekwuje ich realizację. Bardzo szeroko projekt rezolucji ingerujew życie rodziny i wychowanie dzieci, to znaczy pod płaszczykiem „walki z mową nienawiści” chce zakneblować usta przeciwnikom ideologii gender. Dodajmy, że rezolucja ta jest w całości oparta na tej ideologii, która przecież dąży do zniszczenia europejskiego ładu społecznego zbudowanego na fundamencie religii chrześcijańskiej. Jednym z głównych założeń ideologii gender jest rozbicie rodziny poprzez usankcjonowanie wszelkich form bytowania, poczynając od związków homoseksualnych. I z tym właśnie mamy do czynienia w tym dokumencie, który zakłada także, że „edukacja seksualna musi obejmować zwalczanie stereotypów i uprzedzeń”.

 

Jakie zagrożenia niesie ze sobą przegłosowanie w Parlamencie Europejskim takiej rezolucji?

– Niepokojące jest to, że projekt tej rezolucji przede wszystkim zakłada indoktrynację od najmłodszych lat. Lobby proaborcyjne i homoseksualne chce wprowadzenia bardzo agresywnej i demoralizującej edukacji seksualnej już w wieku przedszkolnym, która w głównej mierze skupiałaby się na sferze seksualnej, sferze doznań oraz akceptacji wszelkich form dewiacji.  

Olbrzymim niebezpieczeństwem jest także zapisane w tej rezolucji wprowadzenie aborcji jako prawa podstawowego, a co za tym idzie – bezpłatnego dostępu do antykoncepcji oraz usankcjonowania szerokiego dostępu do dokonania aborcji dziecka poczętego. Dodajmy także, że ten projekt zupełnie jawnie nawołuje do ograniczenia prymatu wychowawczej roli rodziców oraz prawa umożliwiającego młodzieży, nastolatkom samodzielne decydowanie w kwestii antykoncepcji i aborcji.

 

Przyjęcie tej rezolucji, w której „aborcja to prawo podstawowe”, może doprowadzić do zablokowania Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas”?

– Bez wątpienia takie było założenie jej twórców, ponieważ ta rezolucja powstała bardzo szybko, tak jakby w odpowiedzi na europejski sukces inicjatywy „Jeden z nas”, która – jak przypomnę – ma na celu zwiększenie ochrony życia ludzkiego w ramach prawa i polityki budżetowej Unii Europejskiej i wykluczenie finansowania aborcji z podatków Europejczyków. Tymczasem rezolucja Edite Estrela zakłada wręcz obligatoryjne sfinansowanie organizacji proaborcyjnych z funduszy europejskich i krajowych funduszy.

Czy tę rezolucję europosłowie przyjmą, trudno w tym momencie powiedzieć, jednakże skład tego parlamentu jest tak różny, że nie możemy być spokojni.

 

Czym skutkować będzie dla Polski przyjęcie tego projektu?

– Zagrożenie jest bardziej propagandowe niż formalne, gdyż rezolucje Unii Europejskiej nie mają mocy wiążącej dla krajów członkowskich. Niemniej jednak jest to kolejny etap wywierania presji na kraje chroniące życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Przyjęcie tej bardzo niebezpiecznej rezolucji doprowadzi z pewnością do powoływania się na jej „chore” założenia przez różne organizacje proaborcyjne i homoseksualne. Niestety w aspekcie inicjatywy „Jeden z nas” głosowanie nad tą rezolucją prowadzi w linii prostej do zablokowania debaty nad europejską inicjatywą chroniącą życie.

Ten projekt jest tak kuriozalny, że nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć w zdrowy rozsądek europarlamentarzystów.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska