• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Godny wdzięcznej pamięci

Poniedziałek, 21 października 2013 (10:47)

Czy rondo w centrum Rzeszowa będzie nosić imię ks. abp. Ignacego Tokarczuka? Zadecydują o tym radni podczas jutrzejszej sesji Rady Miasta Rzeszowa.

Z propozycją nadania rondu w pobliżu Teatru im. Wandy Siemaszkowej i klasztoru Ojców Bernardynów imienia śp. ks. abp. Ignacego Tokarczuka wystąpili rzeszowscy radni pierwszej kadencji z ówczesnym prezydentem Mieczysławem Janowskim na czele.

Propozycja została już pozytywnie zaopiniowana przez Samorządową Radę Osiedla Śródmieście-Północ. Jednak o nadaniu rondu imienia ks. abp. Tokarczuka ostatecznie decydować będą radni, podczas jutrzejszej sesji Rady Miasta Rzeszowa.  

We wniosku inicjatorzy upamiętnienia przypominają o zasługach ks. abp. Tokarczuka dla Polski, Podkarpacia i dla Rzeszowa, którego arcypasterz był honorowym obywatelem.

Arcybiskup Tokarczuk był także doktorem honoris causa Uniwersytetu Rzeszowskiego, który odebrał 16 czerwca 2009 roku.

– Nie przestraszył się komunistycznych prześladowań i represji, był gotowy raczej ponieść śmierć, niż ulec bezprawiu i przemocy. Owocem jego niezłomnej przeprawy jest wybudowanie ok. 430 kościołów i kaplic oraz utworzenie 220 parafii w diecezji przemyskiej. Wskazywał drogę, umacniał i jednoczył ludzi. Był wybitnym duszpasterzem, wrażliwym na to, aby Kościół stał zawsze blisko ludu, by wierni mieli do niego łatwy dostęp. Jako biskup przemyski często odwiedzał Rzeszów oraz troszczył się o jego rozwój – czytamy we wniosku skierowanym do Rady Miasta Rzeszowa.

Ksiądz arcybiskup Ignacy Tokarczuk był 67. ordynariuszem i pierwszym metropolitą w historii Kościoła przemyskiego. Zmarły 29 grudnia 2012 r. w wieku 94 lat arcypasterz od 1966-1993 r. kierował diecezją, a potem archidiecezją przemyską. Był wyjątkową postacią w najnowszej historii Polski.

Na przestrzeni 28 lat zarządzania diecezją przemyską w czasach komunizmu inwigilowany, szykanowany przez SB zasłynął z odwagi i niezłomności w głoszeniu prawdy, budząc w ludziach poczucie godności. Władze komunistyczne uważały go za jednego ze swych głównych przeciwników, obok kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Karola Wojtyły.

W uznaniu zasług dla Polski 3 maja 2006 r. został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego najwyższym odznaczeniem państwowym – Orderem Orła Białego.

                                      

Mariusz Kamieniecki